A DB PBC robi to samodzielnie

Beata Tomaszkiewicz
19-01-2006, 00:00

Tegoroczny zysk DB PBC będzie zależał od efektywności nowych oddziałów oraz nakładów na inwestycje, m.in. w sieć i ludzi.

DB PBC, detaliczny bank z grupy Deutsche Banku, kończy rozbudowę sieci. Jej podwajanie rozpoczął w drugiej połowie ubiegłego roku.

— Do końca stycznia powinniśmy otworzyć ostatnich 7 placówek, co oznacza, że będziemy ich mieć 61 — mówi Marek Kulczycki, prezes DB PBC.

Źródła wzrostu

W ubiegłym roku obok nakładów na informatyzację była to największa inwestycja banku. Pochłonęła około 30 mln zł.

— Wdrażanie zintegrowanego systemu informatycznego nastąpi jeszcze w tym kwartale. Obecnie trwają testy systemu — tłumaczy Marek Kulczycki.

To zakończy okres dużych inwestycji.

Właśnie sporymi wydatkami bank tłumaczy stratę w 2005 r. Na poziomie netto wyniosła ona 18,9 mln zł. Spółka zdecydowanie jednak przyspieszyła rozwój.

— W ubiegłym roku udało nam się zwiększyć portfel kredytów o 88,4 proc. — do 1,7 mld zł. Postęp zawdzięczamy kredytom hipotecznym oraz dla małych i średnich firm. Mniej, bo niespełna o 30 proc., wzrosły depozyty, a ich wartość wynosi 2,1 mld zł. Klienci coraz częściej lokują środki w fundusze inwestycyjne, dlatego portfel sprzedanych przez nas aktywów zwiększył się przez rok o około 89 proc. — do 699 mln zł. Zdobyliśmy 14,7 tys. klientów indywidualnych i blisko 2,5 tys. firm — informuje Marek Kulczycki.

Także w tym roku kredyty hipoteczne oraz skierowane do małych i średnich przedsiębiorstw, a także sprzedaż jednostek krajowych i zagranicznych funduszy inwestycyjnych powinny być głównym źródłem wzrostu DB PBC. Prezes banku nie oczekuje jednak już tak wysokich wzrostów wolumenów, choć uważa, że nadal będą one dwucyfrowe.

Ostrożna prognoza

Szef DB PBC tłumaczy, że 13-procentowy współczynnik wypłacalności powinien bankowi wystarczyć na rozwój i raczej nie będzie potrzebował dokapitalizowania. W ubiegłym roku dostał od inwestora 150 mln zł.

Natomiast to, czy już w tym roku wypracuje zysk, zależy od tego, jak będą się sprawować nowe oddziały.

— W 2005 r. zbudowaliśmy dwa razy większy bank. Nowe placówki na dojście do maksymalnej efektywności potrzebują około 18 miesięcy. W dodatku nie wykluczamy, że w niektórych miastach będziemy musieli zwiększyć obsadę, co oznacza także konieczność wzrostu zatrudnienia. Dlatego jeszcze nie nastawiamy się na zyski w tym roku, w każdym razie nie na duże — przyznaje Marek Kulczycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / A DB PBC robi to samodzielnie