...a samą spółkę czeka dużo pracy
Ujednolicenie stacji benzynowych i wprowadzenie na rynek nowej marki Orlen to, zdaniem ekspertów z branży paliwowej, najważniejsze przedsięwzięcia, jakie powinien zrealizować PKN.
Michał Bichniewicz z firmy Brog twierdzi, że najpilniejszą sprawą dla spółki jest modernizacja i ujednolicenie stacji benzynowych, m.in. poprzez wprowadzenie nowego logo.
— Spółka musi też jak najszybciej zająć się gruntownym przeszkoleniem pracowników, tak aby poziom jej usług był porównywalny ze standardami panującymi na stacjach zachodnich koncernów. Nie mniej ważna jest renegocjacja umów patronackich, która umożliwi firmie prowadzenie jednolitej polityki marketingowej. Inaczej PKN nie będzie w stanie przeprowadzić żadnej nowoczesnej akcji promocyjnej — uważa Michał Bichniewicz.
Nieczysta gra
Witold Ozimski z łódzkiego Refleksu podkreśla wpływ polityki cenowej na wizerunek koncernu.
— PKN powinien upublicznić swoją formułę stanowienia cen. Dzięki temu rynek krajowy byłby bardziej przewidywalny, firma zaś uniknęłaby podejrzeń o nieczyste reguły gry — uważa specjalista.
Jego zdaniem, koncern powinien też jak najszybciej wyjść na rynki krajów ościennych. W przeciwnym razie przyszłoroczne zniesienie barier celnych dla importerów paliw może przysporzyć kłopotów płockiej spółce.
Według Andrzeja Szczęśniaka, prezesa Polskiej Izby Paliw Płynnych, koncern powinien przyjąć jednoznaczną strategię dotyczącą m.in. jego miejsca na rynku.
— Chaotyczne ruchy koncernu, skierowane raz na Białoruś, innym razem na Slovnaft, wskazują, że firma nie przyjęła żadnej strategii — przekonuje szef PIPP.
Prezes uważa też, że zarząd PKN musi jak najszybciej doprowadzić do wewnętrznej integracji spółki.
— Przegapiono ważny moment, tuż po konsolidacji. W efekcie dawne struktury CPN i Petrochemii zasklepiły się i teraz walczą między sobą — twierdzi Andrzej Szczęśniak.
Gdzie jest orzeł
Jego zdaniem, źle wprowadzana jest również nowa marka koncernu. Duże wydatki na jej promocję są chybione, bowiem znaku nie ma na rynku. Dlatego, idąc za ciosem, należy go jak najszybciej wprowadzić, ujednolicając przy tym stacje benzynowe także pod kątem oferty usług dodatkowych.
— Skoro koncern definitywnie zrezygnował ze świetnej marki CPN, powinien teraz jak najszybciej wypromować nowy znak — dodaje Jacek Wróblewski, dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Własne złoża
Szef POPiHN proponuje też, aby PKN zadbał o własne źródło surowca.
— Spółka powinna jak najszybciej zaangażować się w eksploatację złóż ropy, np. na Morzu Północnym lub w Azerbejdżanie, gdzie działa PGNiG. Płock nie musi wydobywać ropy samodzielnie, może to uczynić we współpracy z wyspecjalizowanym podmiotem — uważa Jacek Wróblewski.
W jego opinii, koncern powinien też zrezygnować z prowadzenia agresywnej polityki dominacji na rynku. W dłuższej perspektywie, gdy w kraju zaistnieje prawdziwa konkurencja, wizerunek monopolisty nie będzie sprzyjał zdobywaniu nowych klientów.