AB myśli o buy backu

opublikowano: 15-05-2018, 22:00

Polityka ubezpieczycieli i walka konkurencyjna będą nadal oddziaływały na branżę dystrybucji IT.

Choć wyniki AB za I kw. były tylko nieznacznie niższe od konsensusu rynkowego, we wtorek kurs dystrybutora tracił nawet blisko 6 proc. W ostatnim czasie kurs jest w trendzie spadkowym, dlatego nie dziwią deklaracje zarządu spółki o buy backu.

Jesteśmy spokojni mimo aktualnej wojny cenowej. Kumulujemy kapitał i wzmacniamy się – mówi Andrzej Przybyło, prezes AB.
Zobacz więcej

Przyczajony tygrys:

Jesteśmy spokojni mimo aktualnej wojny cenowej. Kumulujemy kapitał i wzmacniamy się – mówi Andrzej Przybyło, prezes AB. Fot. Marek Wiśniewski

— Myślimy o skupie akcji własnych. Mamy pewne przemyślenia na ten temat, ale wymaga to oczywiście dyskusji z czołowymi akcjonariuszami — mówi Andrzej Przybyło, prezes AB.

Znaczną część akcjonariatu wrocławskiej spółki stanowią inwestorzy finansowi, w tym OFE, z których każdy ma oczekiwania co do kształtu potencjalnego skupu, dlatego o konsens może być trudno. Prezes na razie ostrożnie wypowiada się o potencjalnym podziale zysku za bieżący rok.

— Jesteśmy otwarci, ale nie chcemy osłabić spółki — powiedział Andrzej Przybyło.

Ostrożne wypowiedzi szefa AB nie dziwią, jeśli weźmie się pod uwagę, że do podjęcia decyzji w tej sprawie pozostało ponad pół roku. Grupa kończy rok obrotowy z końcem czerwca, a walne zwykle decyduje o podziale zysku w grudniu. Po trzech kwartałach roku obrotowego 2017/18 grupa AB wypracowała 48,8 mln zł zysku netto w porównaniu z 55 mln zł rok wcześniej. EBITDA wyniosła 85,6 mln zł wobec 92,8 mln zł przed rokiem. Na koniec marca grupa miała 72,2 mln zł gotówki, a sama spółka 61,6 mln zł. Przy decyzji o potencjalnej wypłacie zapewne nie bez znaczenia będzie fakt, że w sierpniu 2019 r. przypada spłata obligacji o wartości 100 mln zł, a w lipcu 2020 r. o wartości 70 mln zł.

— Rozważamy różne scenariusze. Jeżeli będzie taka potrzeba, będziemy gotowi, żeby wykupić obligacje — powiedział Grzegorz Ochędzan, członek zarządu AB ds. finansowych, pytany, czy spółka rozważa w przyszłym roku rolowanie zapadających obligacji.

AB, podobnie jak inni dystrybutorzy, już od kilku kwartałów informuje o nasilonej walce konkurencyjnej w branży dystrybucji.

— Odpowiada za to spółka Also. Okresy nasilonej walki zawsze z czegoś wynikają, np. chęci zdobycia udziałów w rynku, i nie może to trwać długo. My robimy swoje, umacniamy się w bezpiecznych kanałach sprzedaży, mamy lojalnych klientów. Gdy konkurencja odpuści, widzimy dodatkową przestrzeń na poprawę udziału w rynku i długoterminowe zwiększenie wyników — mówi Andrzej Przybyło.

Inne potencjalne zagrożenie, z którym zmagają się dystrybutorzy, to zaostrzanie polityki przez ubezpieczycieli należności.

— Zgadzam się z tym, że jest to jeden z czynników ryzyka dla wzrostów — mówi prezes.

Koszty ubezpieczeń rosną, na co wpływ ma niekorzystne postrzeganie branży ze względu na problemy finansowe konkurencji.

— Jesteśmy w zadżumionej branży, którą nie my zadżumiliśmy — stwierdził Grzegorz Ochędzan.

Wykorzystanie limitów na należności od klientów AB jest obecnie na poziomie około 44 proc., choć są też klienci, na których wykorzystano już cały limit. Grupa nie sprzedaje jednak bez zabezpieczenia, dobezpiecza dodatkowe należności w inny sposób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / AB myśli o buy backu