Producenci oferują urządzenia pozwalające operatorom na wprowadzanie wciąż nowych usług. O ich zakupie decydują jednak klienci telekomów.
W ostatnim czasie istotnym zjawiskiem ważnym dla rozwoju telekomunikacji jest konwergencja, polegająca na uwspólnianiu rozmaitych kanałów komunikacyjnych za pomocą jednego urządzenia, np. telefonu komórkowego lub przenośnego komputera. Jej odzwierciedleniem jest koncepcja sieci następnej generacji (Next Generation Network — NGN).
Sygnał telewizyjny transmitowany przez łącza internetowe oraz usługa wideo na żądanie mogą się niebawem stać stałym elementem oferty wszystkich operatorów. Pociągnie to za sobą e-learning czy korzystanie z portali do budowania połączeń wideokonfe- rencyjnych pomiędzy oddziałami firmy.
— Nowe usługi multimedialne — wideo na żądanie czy TV on-line — wymagają od operatora dodatkowych inwestycjii. W sieci muszą pojawić się np. takie elementy jak serwery strumieniujące, wyposażone w szereg dysków do przechowywania filmów czy innych treści multimedialnych, lub stacje czołowe dla przekazywania sygnału TV do sieci internet — wyjaśnia Aneta Górecka, dyrektor ds. sprzedaży Siemensa.
Rola odbiorców
Jednak za rozwój rynku telekomunikacyjnego odpowiadają nie tylko dostawcy technologii i operatorzy, ale też klienci tych ostatnich. Mimo że nie kupują oni sprzętu operatorskiego.
— Obecnie coraz ważniejsza dla zachowania konkurencyjności między operatorami jest możliwość jak najszybszego wprowadzenia usługi na rynek i łatwość jej adaptacji do wymogów klientów. Im szybciej operator może przejść od złożenia zamówienia przez klienta do realizacji usług, tym większe ma szanse na ich sprzedaż. Wobec tego wszystkie systemy klasy operatorskiej muszą być wspomagane narzędziami, pozwalającymi na ich szybkie uruchomienie, monitorowanie jakości usługi oferowanej klientowi, raportowanie o poziomie usług wymaganych porozumieniem tzw. Service Level Agreement. Są bowiem klienci oczekujący lepszych parametrów systemu, za które są gotowi więcej płacić. W związku z tym operator potrzebuje narzędzi do monitorowania jakości usługi i musi mieć możliwość udokumentowania, że spełnił warunki określone umową — mówi Krzysztof Floryan z Alcatel Polska.
Kto wyznacza kierunki?
Jednak odpowiedź na pytanie, która z wymienionych grup jest „kołem zamachowym” rynku telekomunikacyjnego i ma największy udział w decydowaniu o kierunkach i skali jego rozwoju, nie jest jednoznaczna. Według Tomasza Kulisiewicza, analityka rynku telekomunikacyjnego, udział w rozwoju zapotrzebowania rynku na produkty, trzeba rozdzielić na kilka rynków, na których działają odmienne schematy.
— Po pierwsze, mamy rynek telefonii stacjonarnej, na którym główną rolę w budowaniu zapotrzebowania odgrywają operatorzy zasiedziali, starający się zapobiec utracie abonentów mieszkaniowych. Po drugie, inny jest rynek telefonii komórkowej. Tu główną rolę pełnią operatorzy komórkowi, starający się przyciągnąć i utrzymać użytkowników oraz zapobiegać spadaniu wskaźnika ARPU (przychodu na klienta). Istotną rolę pełnią też producenci telefonów komórkowych, wyposażający je w nowe funkcje. Po trzecie, jest też rynek transmisji danych, gdzie główną rolę w kształtowaniu zapotrzebowania odgrywają wielcy klienci korporacyjni, zwłaszcza firmy o rozległych strukturach biznesowych, np. banki, sieci hipermarketów, stacji benzynowych oraz więksi providerzy internetowi — wymienia Tomasz Kulisiewicz.
OKIEM EKSPERTA
Nowy kurs
Jeżeli chodzi o ewolucję rozwiązań dla operatorów telekomunikacyjnych, to coraz większą rolę będzie odgrywała telefonia IP, z którą jednak jeszcze co najmniej przez kilka lat będzie współistniała tradycyjna komutacja obwodów. Nastąpi masowe wprowadzanie rozwiązań konwergentnych, typu numer osobisty, przełączany z komórki na stacjonarny czy na IP. W oprogramowaniu można oczekiwać zmian wynikających z zanikania rozliczeń za odległość oraz wliczania rozmów lokalnych w abonamenty i pakiety usług oraz zanikania rozliczeń w roamingu międzynarodowym w sieciach należących w różnych krajach do tych samych operatorów.
TOMASZ KULISIEWICZ analityk rynku teleinformatycznego
