ABW sprawdza działania JP Morgan na fixingu cudów

KZ
opublikowano: 24-12-2008, 00:00

Pod lupą służb specjalnych znalazły się nie tylko wydarzenia na rynku walutowym, ale także na warszawskiej giełdzie.

Pod lupą służb specjalnych znalazły się nie tylko wydarzenia na rynku walutowym, ale także na warszawskiej giełdzie.

Pod koniec listopada "PB" pisał o tym, że agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego spotykają się z ekspertami rynku walutowego i pytają ich m.in. o wpływy, motywy i operacje zachodnich grup finansowych nad Wisłą. Chodziło o sprawdzenie, czy ktoś celowo zaniża wartość naszej waluty. ABW tego nie komentowała, ale jej przedstawiciele podkreślali, że do zadań agencji należy również m.in. rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń godzących w podstawowy interes ekonomiczny państwa.

Teraz okazuje się, że służby rozpoznały takie zagrożenie na warszawskiej giełdzie. Podjęte 5 grudnia śledztwo (o jego prowadzeniu poinformowano wczoraj) dotyczy "fixingu cudów", który miał miejsce 12 listopada na finiszu sesji giełdowej. Wtedy WIG20 jednym dużym zleceniem podciągnięto o kilkadziesiąt punktów, a na zamknięciu jego spadek wyniósł "tylko" 4,9 proc., wobec ponad 9 proc. kilkanaście minut wcześniej. Jak szybko ustaliła Komisja Nadzoru Finansowego, za transakcjami stało londyńskie biuro JP Morgan Securities. Zdaniem komisji, zlecenia miały zabezpieczyć pozycje klienta na rynku futures. Nosiły jednocześnie znamiona mani-pulacji. O możliwości jej wystąpienia zawiadomiono prokuraturę, która nadzoruje teraz śledztwo ABW

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane