Ciężka praca przynosi efekty. A ciężka praca według sprawdzonej metody może zdziałać cuda — uważa Katarzyna Furmanek.
Ta prawda najwięcej korzyści daje ludziom żyjącym z handlu. Właśnie na niej Katarzyna Furmanek zbudowała swoją firmę — Laboratorium Kosmetyczne Flos-Lek. Wystartowała w 1994 roku. Zadebiutowała dwoma produktami — żelem szałwiowym do cery tłustej i żelem ze świetlikiem lekarskim do powiek. Oba kosmetyki w ekspresowym tempie znikały z półek sklepowych.
Czego się trzymać
— Wiedziałam jednak, że bez jasnej strategii działania nie dotrzymam kroku konkurencji. Postawiłam więc na jakość — naturalne receptury i starannie dobrane surowce do produkcji preparatów. Do tego dodałam przystępną cenę i tego się trzymałam. Zresztą trzymam się do dziś — mówi Katarzyna Furmanek.
Nie chciała być zaszufladkowana jako producent tylko dwóch produktów. Dlatego na rynku pojawiła się m.in. kompleksowa seria do pielęgnacji nóg i stóp oraz linia kosmetyków do skóry z problemami naczyniowymi.
Nowości były chętnie kupowane, ale Katarzyna Furmanek wiedziała, że nawet dobrze działająca poczta pantoflowa nie zapewni im skutecznej reklamy. Postawiła więc na intensywną promocję — udział w największych imprezach branżowych w kraju. I już na pierwszej z nich — Międzynarodowych Targach Farmaceutycznych Lek w Polsce — jej firma zdobyła tytuł Złoty Kosmetyk 2000 dla serii regeneracyjno-odżywczej z witaminą C.
— To był znak, że idzie nam coraz lepiej i jesteśmy rozpoznawalni — tłumaczy Katarzyna Furmanek.
Trzeba się pokazywać
Dzisiaj szefowa Flos-Leku wie, że gdyby nie wystawy kosmetologiczne, premierowe produkty przeszłyby bez większego echa.
— W 2001 roku zdobyliśmy wyróżnienie Beauty Premium Polska na Międzynarodowych Targach Kosmetyki Profesjonalnej za serię regeneracyjno-odżywczą z fitohormonami, w 2003 roku sięgnęliśmy po tytuł Hit Salonu za serię Aromaflos — energia dla ciała. W tym samym roku byliśmy też uczestnikami trzech największych spotkań branżowych: Międzynarodowych Targów Kosmetycznych Lady Europe, XIV Spotkań Kosmetycznych Salon Jesień 2003 i targów Estetyka Proffessionalissimus. Dzięki nim wypromowaliśmy najnowsze wówczas serie kosmetyków — do aromaterapii i przeciwzmarszczkową — wylicza założycielka firmy.
Wysiłek włożony w przygotowanie do imprez zaprocentował dobrymi wynikami finansowymi. Katarzyna Furmanek zdobyła pewność, że jej firma wygrała walkę o wysokie miejsce w branży. Przypieczętowało to Godło Promocyjne Teraz Polska w 2005 roku za serię kosmetyków do pielęgnacji oczu.
— Przez 15 lat ubiegały się o nie blisko cztery tysiące firm, a zdobyło niespełna 300. W tym my. To jest największy powód do dumy — stwierdza Katarzyna Furmanek.
Kto by pomyślał
Dziś Flos-Lek to prężnie działająca firma mająca nowoczesny zakład produkcyjny, z którego rocznie trafiają na rynek ponad dwa miliony opakowań kosmetyków. Cały proces — od opracowywania receptur, przez produkcję do sprzedaży — jest potwierdzony certyfikatem jakości ISO 9001:2000.
Co założycielka Flos-Leku mogłaby poradzić początkującym przedsiębiorcom?
— Przede wszystkim trzeba obrać cel i realizować go z pasją. Nie można liczyć na fart czy uśmiech losu. Liczy się ciężka praca i determinacja. Nie wszystko wychodzi od razu. Ja się przekonałam, że cierpliwość popłaca — sumuje Katarzyna Furmanek.



