ACEA: motoryzacja chce konkretów w sprawie dekarbonizacji

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2024-06-11 20:00

ACEA apeluje o przyspieszenie programu rozbudowy infrastruktury ładowania, trwałe wsparcie rynku motoryzacyjnego oraz zmianę politycznego podejścia.

przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak ambitne cele dotyczące dekarbonizacji transportu UE ocenia największe europejskie stowarzyszenie producentów aut
  • jakich, konkretnych działań branża motoryzacyjna oczekuje od władz UE
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sigrid de Vries, dyrektor generalna Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), uważa, że masowe przejście na pojazdy elektryczne nie jest wyborem a koniecznością. Dlatego, jej zdaniem, samo wyznaczanie ambitnych celów w zakresie dekarbonizacji, bez ustalenia równie ambitnych warunków ich realizacji, nie jest mądrą strategią.

- Należy położyć nacisk na to, jak przeprowadzić dekarbonizację transportu i mobilności w taki sposób, abyśmy faktycznie osiągnęli nasze wspólne cele społeczne, zachowując jednocześnie trwałą i realistyczną równowagę między interesami gospodarczymi, środowiskowymi i geopolitycznymi - mówi Sigrid de Vries

ACEA szacuje zapotrzebowanie na 8,8 mln punktów ładowania do 2030 r. Oznacza to, że aby osiągnąć cel w zakresie dekarbonizacji na 2030 r. należy zainstalować około 1,2 mln ładowarek rocznie – czyli osiem razy więcej niż instaluje się obecnie (150 tys. rocznie)

-Jeżeli UE poważnie podchodzi do tego, by w ciągu najbliższych pięciu lat pojazdy elektryczne stały się praktyczną rzeczywistością dla wszystkich Europejczyków, uruchamianie publicznych punktów ładowania musi radykalnie przyspieszyć. Wiele krajów, zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej, ma niedostateczną pomoc w realizacji tego typu inwestycji. W rezultacie prawie dwie trzecie punktów ładowania w UE koncentruje się w zaledwie trzech państwach członkowskich, obejmujących około 20 proc. powierzchni UE. Druga trzecia wszystkich ładowarek jest rozproszona w pozostałych 24 państwach - zaznacza Sigrid de Vries

Mimo tego infrastruktura to tylko jeden z głównych składników przepisu na udaną transformację w transporcie. Dlatego Europa musi poprzeć swoje ambicje odpowiednimi zachętami. Tylko wtedy Europejczycy zechcą przesiąść się do aut na prąd.

- Obok dopłat, zróżnicowany wachlarz narzędzi może obejmować ulgi podatkowe, obniżki podatku VAT [w tym od ładowania energii elektrycznej - przyp.], niższe opłaty rejestracyjne, tańsze parkowanie i opłaty za przejazd - uważa Sigrid de Vries

Ważne, jej zdaniem, jest także ujednolicenie systemów wsparcia rozwoju elektromobilności.

- Obecnie kompetencje w zakresie ustanawiania zachęt spoczywają na każdym państwie członkowskim. Pogłębia to dysproporcje i utrudnia dogonienie bogatszych krajów, które mogą sobie pozwolić na więcej. Wyznaczanie celów dekarbonizacji odbywa się na poziomie europejskim i to jest właściwe podejściem jednak ponad 27 nieskoordynowanych programów wsparcia zdecydowanie utrudnia transformację - mówi Sigrid de Vries.

Zachęty muszą jej zdaniem, być starannie zsynchronizowane z szerszą strategią przemysłową. Chodzi o podejście obejmujące cały cykl życia pojazdów elektrycznych, od badań i rozwoju aż po recykling.

- Faktem jest też, że produkcja pojazdów elektrycznych w Europie kosztuje więcej niż modeli z silnikami spalinowymi. Oznacza to, że europejskie ramy polityczne muszą skuteczniej promować produkcję po przystępnej cenie np. przez działania na rzecz obniżenia kosztów produkcji akumulatorów i energii, a także zapewniać dostęp do surowców - mówi Sigrid de Vries

Ambitne cele Europy dotyczące ograniczenia emisji CO2 z transportu drogowego są konieczne, aby przejście na pojazdy elektryczne stało się rzeczywistością. Jednak pomyślna transformacja wymaga rozległej infrastruktury, solidnego wsparcia popytu rynkowego oraz konkurencyjnych warunków produkcji w Europie, aby dopasować się do bardziej ujednoliconych strategii Stanów Zjednoczonych i Chin, opartych na mądrzejszych i lepiej skoordynowanych działaniach.

- Wzniosłym celom politycznym muszą po prostu towarzyszyć równie odważne działania wdrażające - zaznacza Sigrid de Vries