Action nieśmiało myśli o dywidendzie

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2022-05-30 15:35

Spółka rozważa wcześniejszą spłatę układu i liczy na uwolnienie gotówki z kapitału obrotowego, a w rezultacie powrót do tradycji dzielenia się zyskiem.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co musi się wydarzyć, żeby Action wypłacił dywidendę
  • jakie oczekiwania ma wobec IV kw.
  • co wpłynęło na spadek przychodów w kwietniu i jak może wypaść maj
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Notowany na GPW Action regularnie dzielił się zyskami z akcjonariuszami do 2016 r., w którym musiał ogłosić postępowanie restrukturyzacyjne. Po okresach perturbacji spółka wyszła na prostą, generuje zysk i spłaca układ.

Według przedstawicieli Actiona, który obecnie w ogóle nie korzysta z długu, sytuacja finansowa jest „doskonała”. Na koniec I kw. firma miała 43,6 mln zł gotówki i 262,8 mln zł w stanach magazynowych. Liczy na uwolnienie gotówki zamrożonej w zapasach.

— Do końca roku będziemy mieli finansowanie zewnętrzne na takim poziomie, żeby sfinansować zapasy — mówi Andrzej Biały, dyrektor finansowy Actiona.

Zgodnie z harmonogramem układu wartość spłacanych rat w tym roku przekroczy połowę wymaganej kwoty. Action nie wyklucza jednak, że szybciej zwróci wierzycielom pieniądze, niż przewiduje siedmioletni układ.

— W ciągu trzech miesięcy rozstrzygnie się kwestia kasacji w jednej ze spraw i wówczas usiądziemy do rozmów z wierzycielami — mówi Piotr Bieliński, prezes Actiona.

W warunkach rosnącej inflacji liczy, że w zamian za przyspieszoną spłatę uda się wynegocjować redukcję poziomu zobowiązań. Uwolnienie gotówki z kapitału obrotowego i zamknięcie sprawy sanacji pozwoli Actionowi wrócić do dzielenia się zyskiem.

— Jak zakończymy sanację, akcjonariusze otrzymają dywidendę — mówi Piotr Bieliński.

Podstawy wzrostu:
Podstawy wzrostu:
Action, którym kieruje Piotr Bieliński, konsekwentne rozwija działalności w obszarze e-commerce. W tym kanale ma już ponad 800 klientów biznesowych i ponad 100 tys. detalicznych.
Marek Wiśniewski

W I kw. 2022 r. Action zwiększył przychody do 550,9 mln zł z 525,3 mln zł rok wcześniej. EBITDA spadła do 15,4 mln zł z 18 mln zł. Spadek to pokłosie wyższych kosztów operacyjnych, m.in. paliwa i energii, oraz kosztów rozwoju działalności w obszarze e-commerce.

W kwietniu przychody grupy spadły o 2,7 proc. — do 178 mln zł. Niższa sprzedaż była spowodowana m.in. efektem bazy związanym z wysoką ubiegłoroczną sprzedażą akcesoriów komputerowych, np. procesorów czy kart graficznych. W maju ma nastąpić poprawa.

— Wiele wskazuje na to, że maj jest lepszy niż kwiecień. Jest szansa, że czerwiec również będzie dobry — mówi prezes.

Action wcześniej spodziewał się, że uda mu się zwiększyć przychody w tym roku o około 10 proc. i podtrzymuje ten cel. Liczy m.in. na bardzo dobry IV kw. — spodziewa się, że producenci sprzętu IT zaktywizują sprzedaż promocjami.

Spółka podkreśla, że bardziej niż na przychodach koncentruje się obecnie na marży. Nadal aktywnie rozwija sprzedaż w kanałach e-commerce. Liczy, że charakteryzujący się wyższą marżą kanał B2C będzie odpowiadał w tym roku za około 10 proc. sprzedaży.