Polskie spółki rozpędziły się w sprzedaży praw do leków, na których opracowywaniu - przy dużym wsparciu z publicznych pieniędzy - spędziły ostatnie lata. Gdy w 2017 r. giełdowa Selvita (obecnie Ryvu) sprzedawała włoskiej grupie Menarini prawa do pierwszego potencjalnego leku za maksymalnie 360 mln zł w tzw. biodolarach, polski rynek dopiero uczył się reguł takich transakcji - i tego, by zwracać przy nich uwagę na płatność z góry, a nie na rozłożoną na lata i niepewną całą kwotę.
Płatność z góry większe wrażenie robiła przy ogłoszonej w listopadzie ubiegłego roku sprzedaży praw do potencjalnego leku OncoArendi belgijskiemu Galapagos. Cząsteczkę, mającą docelowo leczyć choroby zapalne, sprzedano za 122 mln zł z góry i maksymalnie prawie 1,5 mld zł.
Obie te transakcje zrealizowano, gdy potencjalne leki były już badane na ludziach w ramach pierwszej fazy badań klinicznych. Teraz dużą transakcję na wcześniejszym etapie zrealizował Adamed, kontrolowany przez Małgorzatę i Macieja Adamkiewiczów. Chodzi o potencjalny lek na schorzenia neuropsychiatryczne, w który zainwestowała notowana na Nasdaq grupa farmaceutyczna Acadia.
- Transakcja jest o tyle wyjątkowa, że nie sprzedajemy cząsteczki, bo własność intelektualna zostaje u nas. Udzielamy wyłącznej licencji na dalszy rozwój leku i wprowadzenie go na rynek, jednocześnie zachowując wyłączność sprzedaży na rynku polskim i - ewentualnie - na pozostałych rynkach europejskich, oczywiście o ile cząsteczka przejdzie badania kliniczne i zostanie zarejestrowana w Europie - mówi Bartłomiej Żerek, dyrektor Departamentu Innowacyjnego w Adamedzie.
Całkowita wartość transakcji to 122 mln USD, czyli prawie 470 mln zł plus ewentualne wpływy z opłat licencyjnych. A ile Adamed dostanie z góry?
- Konkretnej kwoty nie możemy ujawnić, ale mogę powiedzieć, że te środki istotnie pomogą nam w finansowaniu prac nad innymi potencjalnymi lekami, w przypadku których nie wykluczamy samodzielnego rozpoczęcia badań klinicznych - mówi Bartłomiej Żerek.
Lekowa weryfikacja
Acadia, wyceniana na Nasdaq na 4,4 mld USD, specjalizuje się w lekach neuropsychiatrycznych. Jej flagowy produkt to Nuplazid, stosowany m.in. u pacjentów z chorobą Parkinsona w celu ograniczenia zaburzeń psychotycznych. Cząsteczka, którą rozwijał Adamed, w taki portfel lekowy dobrze się wpasuje.
- Nasza cząsteczka ma znaleźć zastosowanie w obszarze terapeutycznym, w którym specjalizuje się Acadia. Nad cząsteczką pracowaliśmy od 2014 r., a ta transakcja jest dla naszego zespołu naukowego pozytywną weryfikacją przez najlepszych specjalistów w tej dziedzinie na świecie - tłumaczy prof. Marcin Kołaczkowski, wiodący naukowiec w Adamedzie, kierujący jednocześnie Katedrą Chemii Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Cząsteczka Adamedu przechodziła badania in vitro przy współpracy z naukowcami z Wydziału Farmaceutycznego UJ CM, a na zwierzętach - w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii.
- W fazie przedklinicznej pozostały jeszcze do realizacji ostatnie badania toksykologiczne, a w perspektywie roku możliwe jest wprowadzenie cząsteczki do badań klinicznych pierwszej fazy. Przejęcie rozwoju opracowanej przez naszych naukowców cząsteczki przez doświadczoną w badaniach klinicznych leków innowacyjnych Acadię zwiększa prawdopodobieństwo, że potencjalny lek trafi do pacjentów - mówi prof. Marcin Kołaczkowski.
Kolejka projektów
Adamed miał w 2019 r. (ostatnie dostępne dane) prawie 1,3 mld zł skonsolidowanych przychodów, pochodzących głównie ze sprzedaży leków generycznych. Zanotował przy tym 148 mln zł zysku netto. Obok głównej działalności spółka od lat rozwija portfolio cząsteczek innowacyjnych.
- Poza cząsteczką neuropsychiatryczną, na zaawansowanym etapie prac przedklinicznych są dwie cząsteczki onkologiczne, trzecim interesującym dla nas obszarem terapeutycznym jest diabetologia – wylicza Bartłomiej Żerek.
Sprzedaż praw do cząsteczek lub – jak w przypadku Adamedu – wyłącznej licencji większym, międzynarodowym firmom farmaceutycznym, to standard w biotechnologii.
- Adamed jako organizacja bardzo ceni sobie stabilność i bezpieczeństwo, a poszukiwanie innowacyjnych leków to działalność ryzykowna. Dlatego chcemy rozwijać cząsteczki do zaawansowanych etapów badań przedklinicznych, w których mamy wysokie kompetencje, a w zakresie badań klinicznych kandydatów na leki oryginalne te kompetencje chcemy rozwijać dzięki współpracy z takimi partnerami, jak Acadia. Płatność, którą teraz otrzymamy, wesprze finansowanie kolejnych projektów, w których do transakcji może dojść już po rozpoczęciu pierwszej fazy albo nieco wcześniej. W przypadku dwóch cząsteczek onkologicznych także prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami – mówi Bartłomiej Żerek.
Adamed na polskim rynku biotechnologicznym był pionierem - ponad dekadę temu jako pierwsza polska firma wprowadził potencjalny lek do badań klinicznych. Cząsteczka, która miała pomóc w terapii cukrzycy, badań jednak nie przeszła. Kolejne firmy zdołały jednak spieniężyć prace badawcze. Pierwszą znaczącą transakcją na polskim rynku była sprzedaż przez giełdową Selvitę (obecnie Ryvu) praw do cząsteczki, mającej znaleźć zastosowanie w terapii białaczki. Włoska grupa Menarini cały projekt wyceniła na 360 mln zł, a z góry zapłaciła około 20 mln zł. Znacznie lepsze warunki finansowe uzyskało w ubiegłym roku OncoArendi, które w ramach wartej prawie 1,5 mld zł umowy sprzedało Belgom z Galapagos cząsteczkę OATD-01 (choroby zapalne), inkasując w pierwsze transzy około 120 mln zł.
Ryvu (wcześniej) i OncoArendi (później) mają w planach kolejne transakcje tego typu. Pod względem badawczego portfolio wyprzedza ich jednak inna spółka z GPW. Najszerszy katalog potencjalnych leków na różnych fazach badań ma bowiem Celon Pharma. Pięć jej cząsteczek jest w badaniach klinicznych, w tym dwie neuropsychiatryczne (przeznaczone dla pacjentów z depresją i schizofrenią) weszły już do drugiej fazy. Celon Pharma jak dotąd nie sprzedała praw do żadnego z projektów i prace w dużej mierze finansowała samodzielnie oraz z dotacji. W najbliższym czasie w finansowaniu pomóc ma emisja akcji. Spore portfolio badawcze ma też kontrolowana przez Jerzego Staraka Polpharma Biologics, która pracuje przede wszystkim nad lekami biopodobnymi (naśladującymi mechanizm działania dostępnych już na rynku produktów, których ochrona patentowa wygasa), ale prowadzi też prace nad kilkoma cząsteczkami innowacyjnymi.
