Adiuvo i Investin wesprą polskie wynalazki

Alina Treptow
opublikowano: 2013-05-24 00:00

Narodowe centrum badań razem z polskimi i zagranicznymi funduszami wyda 420 mln zł na innowacyjne projekty biomedyczne i teleinformatyczne

Wiadomo, kto już niedługo razem z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) zacznie zasypywać „dolinę śmierci”, która w tym przypadku nie jest największą depresją w Ameryce Północnej, ale luką, która powstaje między publicznym a prywatnym finansowaniem projektów badawczo-rozwojowych.

TO NIE KONIEC: NCBR, zarządzany przez Jana Krzysztofa Kurzydłowskiego, rozważy uruchomienie kolejnego naboru dla funduszy, jeśli pierwszy okaże się sukcesem. [FOT. BS]
TO NIE KONIEC: NCBR, zarządzany przez Jana Krzysztofa Kurzydłowskiego, rozważy uruchomienie kolejnego naboru dla funduszy, jeśli pierwszy okaże się sukcesem. [FOT. BS]
None
None

— Adiuvo oraz Investin. To one złożyły najlepsze oferty w konkursie Bridge VC — mówi osoba zbliżona do konkursu, chcąca zachować anonimowość.

Zagraniczni partnerzy

W ramach programu Bridge VC powstanie publiczno-prywatny fundusz z budżetem 420 mln zł, który będzie inwestował w projekty biomedyczne oraz teleinformatyczne. 220 mln zł wyłoży NCBR, resztę dołożą wybrane fundusze. NCBR nie potwierdziło, ale też nie zaprzeczyło, że akurat te dwie oferty polskich funduszy okazały się najlepsze.

— Procedura konkursowa nie została jeszcze zakończona. Wyniki zaprezentujemy w przyszłym tygodniu — zaznacza Paweł Kurzyński, rzecznik NCBR.

Z przedstawicielami Adiuvo, za którym stoi Marek Orłowski, założyciel kosmetycznego Nepentesa, nie udało się nam skontaktować, a Investin nabrał wody w usta. Władysław Halbersztadt, prezes Investinu, zaznaczył, że nie będzie komentował wyników przed ich oficjalnym ogłoszeniem. Składając oferty, oba fundusze musiały znaleźć partnera w postaci zagranicznego funduszu. Investin wybrał izraelski Pintango (inwestujący m.in. w projekty biomedyczne i internetowe), w przypadku Adiuvo nie udało się nam stalić, która z dwóch złożonych przez inwestora ofert została wybrana. W pierwszej partnerem był amerykański fundusz venture capital Burrill & Company, specjalizujący się w inwestycjach w szeroko pojętą biomedycynę, w drugiej fundusz Bran Investments, o którym wyszukiwarka Google niewiele ma do powiedzenia.

Dobry kierunek

Polacy musieli dogadać z zagranicznymi kolegami co do wysokości wkładu. Według wstępnych założeń NCBR, rodzimi inwestorzy wyłożą 20-40 mln zł, globalni 60- 80 mln zł. Jest szansa, że pieniądze popłyną do przedsiębiorców i naukowców w drugim półroczu. Na jeden projekt inwestorzy wydadzą od kilkudziesięciu tysięcy złotych do nawet kilkudziesięciu milionów złotych.

Większość ekspertów pozytywnie ocenia projekt Bridge VC, szczególnie jego konstrukcję, opierającą się na tym, że im większe ryzyko projektu, tym większy udział finansowania publicznego. Wojciech Przyłęcki, partner w IQ Partners, uważa, że zaowocować może też współpraca między polskimi i globalnymi funduszami.

— Co dwie głowy, to nie jedna. Takie konsorcja to dobry kierunek, ponieważ dodatkowy partner nie tylko ogranicza ryzyko poszczególnych inwestorów, ale wnosi też dodatkowe kompetencje, np. w tych obszarach lub na tych rynkach, które nie są znane polskiemu podmiotowi — twierdzi Wojciech Przyłęcki.