Adler Schiffe, niemiecki armator białej floty, nie wycofa się z Polski, mimo likwidacji sklepów wolnocłowych na statkach.
Wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej zlikwidowane zostaną sklepy wolnocłowe na statkach pasażerskich pływających do naszego kraju. Oznacza to zakończenie bardzo popularnych rejsów wolnocłowych, odbywających się między Polską a Niemcami, których operatorem był niemiecki armator Adler Schiffe.
— Nasza firma nie planuje jednak zakończenia swej obecności w Świnoujściu. Zamierzamy nadal intensywnie rozwijać żeglugę turystyczną. Dlatego uważamy za niezbędne zorganizowanie przystani statków pasażerskich wraz z punktem odpraw granicznych możliwie blisko centrum miasta — mówi Sven Paulsen, właściciel Adler Schiffe.
Armator wystąpił więc do władz Świnoujścia o zgodę na dzierżawę nabrzeża. Chciałby podpisać umowę na 10 lat. Jednocześnie zobowiązuje się do wykonania uzgodnionych z miastem inwestycji.
— Uważam, że we współpracy z władzami Świnoujścia możliwe będzie sprawne załatwienie wszystkich formalności administracyjnych i przystań pasażerska przy ul. Władysława IV mogłaby przyjąć pierwszych pasażerów jeszcze przed 1 maja 2004 r. — przekonuje Sven Paulsen.