Afera GetBacku: rada odsyła do komisji

Nie naszą rolą jest dyscyplinować audytora, który badał raporty windykacyjnego bankruta — uważa szef samorządu rewidentów

Opublikowane niedawno sprawozdanie finansowe GetBacku spełnia formalne kryteria raportu rocznego, bo towarzyszy mu sprawozdanie niezależnego biegłego rewidenta. Tyle że Paweł Nowosadko z Deloitte Polska odmówił wydania opinii o raporcie rocznym GetBacku. Motywował to niemożnością uzyskania „wystarczających i odpowiednich dowodów”, stanowiących podstawę do wyrażenia opinii.

Problemów nie widział jednak zarówno przy przeglądzie sprawozdania windykatora za trzeci kwartał, jak i przy sporządzaniu dokumentów związanych z publicznymi emisjami akcji i obligacji. Krzysztof Burnos tłumaczy, dlaczego ze strony kierowanego przez niego samorządu rewidentów nie należy oczekiwać rozliczania działań Deloitte’a. © Ⓟ

TRZY PYTANIA DO... KRZYSZTOFA BURNOSA, PREZESA KRAJOWEJ RADY BIEGŁYCH REWIDENTÓW I CZŁONKA RADY NADZORCZEJ GETBACKU

1. Jakie działania podjęła Krajowa Rada Biegłych Rewidentów wobec Pawła Nowosadki i Deloitte Polska w związku ze sprawą spółki windykacyjnej GetBack?

Zacznijmy od różnicy między badaniem a przeglądem sprawozdania finansowego. Jest ona znacząca. Przegląd dotyczy sprawozdań kwartalnych i półrocznych. Audytor sprawdza przede wszystkim, czy nie ma w nich istotnych odchyleń w danych sprawozdawczych i ewentualnie pyta zarząd spółki, z czego one wynikają. Badanie dotyczy zaś sprawozdania rocznego i jest faktyczną weryfikacją zawartych w nim danych. W przypadku badania biegły rewident rozmawia z zarządem, przegląda dokumenty, sprawdza mechanizmy kontroli wewnętrznej.

GetBack to spółka z grupy jednostek zainteresowania publicznego (JZP), jak prawo określa m.in. spółki giełdowe. To oznacza, że nadzór nad badaniem sprawozdań finansowych podlega bezpośrednio Komisji Nadzoru Audytowego (KNA), a nie samorządowi biegłych rewidentów. Zresztą, Krajowa Rada Biegłych Rewidentów (KRBR) nie miała i nie ma żadnych uprawnień do prowadzenia postępowań dyscyplinarnych czy kontrolnych, zarówno wobec biegłych rewidentów, jak i firm audytorskich, w zakresie badania sprawozdań finansowych JZP. Uprawnienia takie miała Krajowa Komisja Nadzoru (KKN), ale tylko do czerwca 2016 r., kiedy weszło w życie unijne rozporządzenie 537/2014. Od tego momentu uprawnienia przejęła KNA.

Jeśli chodzi o przeglądy sprawozdań finansowych w JZP, to ich kontrole może przeprowadzać KKN. To organ samorządu wybierany bezpośrednio przez zjazd biegłych rewidentów, ale w swojej aktywności podległy w zasadzie Ministerstwu Finansów. Jeśli KKN stwierdzi nieprawidłowości, to KRBR w oparciu o ich wykaz może w formie uchwały nałożyć karę na firmę audytorską. Uchwała trafia jednak do KNA i jeśli ta uzna, że kara jest nieadekwatna do przewinienia, może ją zaskarżyć do sądu administracyjnego. Po wejściu w życie nowej ustawy KNA ma bardzo szerokie uprawnienia. Może wysłać swojego inspektora, który będzie uczestniczył w pracy kontrolerów KKN. Zatwierdza też procedurę wyboru kontrolerów KKN.

2. W czyich kompetencjach jest ocena działań audytora, związanych z wydawaniem tzw. listów poświadczających, będących częścią procedury wprowadzania spółek na giełdę?

Comfort letter de facto nie jest usługą rewizji finansowej. Jest pewną praktyką rynkową. KKN może kontrolować wyłącznie czynności zawodowe biegłego rewidenta, określone w krajowym standardzie wykonywania zawodu. Tymczasem prace nad standardem w zakresie wydawania comfort letters jeszcze trwają. Ta usługa nie może więc być skontrolowana przez KKN. Jeśli usługi nie ma w standardzie, to po prostu nie można określić, czy działanie biegłego rewidenta było prawidłowe, czy nie. Jeśli krajowy standard zostanie określony, to KKN będzie mogła zajmować się kontrolą wydawania listów poświadczających.

3. Jest pan prezesem Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, a od niedawna członkiem rady nadzorczej GetBacku. Czy zwłaszcza w obecnej sytuacji spółki nie ma w tym konfliktu interesów?

Do rady nadzorczej GetBacku wszedłem właśnie z powodu obecnej sytuacji spółki. Uważam, że najważniejszym zadaniem jest teraz próba uratowania inwestycji wielu tysięcy osób. Nie ma tu ryzyka konfliktu interesów, ponieważ nadzór nad badaniami sprawozdań finansowych GetBacku jako JZP leży w gestii KNA. Krajowa Rada Biegłych Rewidentów, której jestem prezesem — a pamiętajmy, że jest to organ 15-osobowy — nie ma zresztą żadnego wpływu na kontrolę badań nawet tych podmiotów, które nie należą do kategorii JZP. Wykonuje je KKN, a KNA może w nich uczestniczyć — i robi to, kiedy uzna to za konieczne.

Rozmawiał Kamil Kosiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Afera GetBacku: rada odsyła do komisji