Afera pod specjalnym nadzorem

opublikowano: 14-11-2018, 22:00

Oświadczenia wydały wszystkie instytucje pojawiające się na taśmie Leszka Czarneckiego. Toczy się też śledztwo, pod nadzorem ministra Ziobry.

Chcesz być na bieżąco z tematem afery w KNF zobacz TUTAJ>>

Powoli opada kurz po wybuchu afery podsłuchowej z udziałem Leszka Czarneckiego i Marka Chrzanowskiego, byłego już przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), ale do wyjaśnienia sytuacji jest jeszcze daleko. Tym bardziej, że pojawiają się nowe wątki, na przykład dotyczące zbieżność dat. Leszek Czarnecki zawiadomienie w sprawie korupcyjnej oferty szefa nadzoru złożył w prokuraturze 7 listopada, w dniu w którym KNF miała przesłać do Idea Banku raport po kontroli w sprawie Getbacku. Nasi rozmówcy mówią, że był dla banku „miażdżący”. Nie chodzi tylko o zarząd (już były), lecz także radę nadzorczą, której przewodzi Leszek Czarnecki. Nadzór sugeruje, że inwestor od jesieni 2017 r. wiedział o procederze sprzedaży obligacji Getbacku. Z naszych informacji wynika, że właśnie jesienią zakazał dystrybucji papierów, a zarząd potwierdził, że przyjmuje to do wiadomości.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości objął osobisty nadzór nad postępowaniem. Minister i prokurator generalny w jednej osobie jest zainteresowany prześwietleniem afery, gdyż konto prokuratury obciąża brak natychmiastowej reakcji na zawiadomienie Leszka Czarneckiego. Wszystko wskazuje na to, że instytucje państwowe były zaskoczone i nieprzygotowane na publikację rozmowy inwestora z Markiem Chrzanowskim ujawnione równocześnie w „Gazecie Wyborczej” i „Financial Times”, do których doszło pięć dni po tym jak prokuratura odebrała zawiadomienie w tej sprawie (choć po drodze był długi weekend). Dopiero wczoraj siedzibę KNF przeszukali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wcześniej odwiedził ją były przewodniczący, zdając pismo o rezygnacji. Pierwszym efektem wtorkowych publikacji był wysyp oświadczeń różnych instytucji.

Pierwszy odezwał się Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który stwierdził: „w związku z nieprawdziwymi doniesieniami dotyczącymi funkcji BFG, wyjaśniamy, że misją funduszu jest działanie na rzecz stabilności sektora finansowego”. Tytułowe zdanie streszcza stronicowy komunikat, w którym nie ma żadnych odniesień do podsłuchów i występujących w nim licznych wątków odnoszących się do Zdzisława Sokala, szefa BFG. Przypomnijmy, że Marek Chrzanowski powiedział, że „Zdzisław ma plan”, polegający na tym, żeby Getin został przejęty przez jeden z państwowych banków za złotówkę.

— Działam zgodnie z prawem polskim i unijnym, a w prawie unijnym planu Zdzisława nie ma — stwierdził szef BFG, który odmówił komentarza do stenogramu z podsłuchu.

Oświadczenie wydał też bank Pekao, stwierdzając, że nie prowadził i nie prowadzi analiz przejęcia żadnego z biznesów Leszka Czarneckiego i w ogóle przejęcia go nie interesują, gdyż skupia się na wzroście organicznym. Oświadczenie wystosował także Getin, zapewniając, że zniżkujący od rana kurs giełdowy banku nie ma nic wspólnego z biznesem, który jest stabilny i rozwija się zgodnie z założeniami planu naprawczego.

Odezwała się i KNF. To oświadczenie dotknęło kilku wątków: zapewnienia o zachowaniu ciągłości zarządzania nadzorem, informacji, że polski sektor bankowy jest stabilny, a w razie czego depozyty do 100 tys. EUR podlegają pełnej ochronie i wreszcie wyjaśnienia, że umieszczenie Idea Banku na liście ostrzeżeń publicznych dotyczy spraw przeszłych a nie bieżącego biznesu (o sytuacji w banku czytaj w tekście obok).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Afera pod specjalnym nadzorem