Afera VW może objąć kolejny silnik

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-10-22 10:50

Skandal z fałszowaniem danych dotyczących emisji spalin, którego niechlubnym bohaterem stał się koncern Volkswagen może poszerzyć się o kolejny silnik, donoszą media.

Uznawany dotychczas za jedynego „winnego” silnik EA189 nie jest prawdopodobnie osamotniony w procederze fałszowania odczytów. Jak donoszą serwisy internetowe Nues-Deutchland, T-Mobile i The Local specjalnie spreparowane oprogramowanie może mieć też następca, silnik EA288. Zdaniem rzecznika niemieckiego koncernu, podejrzenia dotyczą wczesnych wersji tej jednostki napędowej. Podobnie jak w przypadku EA189, software miał „naciągać” dane o emisji, tak by spełniały one normę Euro-5

Volkswagen Passat
Volkswagen Passat
REUTERS_Mal Langsdon_FORUM

Silnik wysokoprężny E288 jest montowany w pojazdach niemieckiego koncernu od 2012 r. , w tym w bardzo popularnym modelu Golf.

Rzecznik potwierdził, że firma prowadzi już dochodzenie w tej sprawie, ale nie jest w stanie na razie powiedzieć jakiej liczby pojazdów może dotyczyć.

Warto podkreślić, że już wcześniej Federalny Zarząd Transportu (KBA) nie wykluczał, iż afera spalinowa może dotyczyć również nowszych silników Volkswagena, w tym E288.

Tymczasem sam producent twierdzi i podkreśla, że „sprawa nie dotyczy obecnej generacji silników diesla E288”.

Chodzi o wersje dostosowane do normy Euro-5. Nowsze jednostki, wykorzystywane obecnie, spełniające normę Euro-6 nie mają zainstalowanego tego typu oprogramowania - napisał Volkswagen w komunikacie przesłanym emailem do mediów.

Możesz zainteresować się również: