Afera z „minutes” Fed

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-04-10 19:26

Lobbyści branży bankowej i personel Kongresu dostali istotny dla rynku zapis marcowego posiedzenia FOMC, tzw. minutes, jeszcze we wtorek, 19 godzin przed tym, jak przedstawiono go w środę.

„Minutes”, niemal 24 godziny przed oficjalnym terminem, dostało ponad 100 osób. Fed twierdzi, że było to całkowicie przypadkowe. Pracownicy administracji banku centralnego USA mieli zorientować się dopiero w środę rano. Kiedy się to stało, przesunięto publikację na godzinę 9.00 rano czasu lokalnego z tradycyjnej 14.00. Uczestnicy rynku finansowego dziwią się, dlaczego Fed nie opublikował „minutes” od razu po tym, jak zorientował się, że doszło do pomyłki, tylko czekał do 9.00 rano.

- Powinni opublikować to tak szybko, jak zorientowali się, że nastąpiła pomyłka. To nieuczciwe dawać komuś przewagę przekazując takie informacje – powiedziała Julia Coronado, główna ekonomistka BNP Paribas w Nowym Jorku.

W grupie, która dostała "minutes" we wtorek, byli lobbyści największych banków, m.in. Citigroup i JP Morgan Chase.

Sprawa trafiła do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).