Agencja Standard & Poor’s dobiła notowania złotego

Marek Knitter
31-10-2003, 00:00

Kurs złotego spadł w czwartek po południu do poziomu powyżej 4,0 zł do dolara, a w stosunku do euro do 4,69 zł. Na rynku zanotowano dwie mocno spadkowe fale. Pierwszą rano, gdy inwestorom puściły nerwy po wywiadzie Leszka Balcerowicza, prezesa Narodowego Banku Polskiego, dla TVP. Popołudniowa wyprzedaż polskiej waluty miała związek z komentarzami przedstawicieli agencji ratingowej Standard&Poor’s oraz ze wzrostem notowań amerykańskiej waluty na rynkach światowych.

Już przed południem na rynku walutowym było bardzo nerwowo. Wypowiedź Leszka Balcerowicza dla telewizji publicznej sugerująca, że Rada Polityki Pieniężnej w obecnej sytuacji na rynkach finansowych mogła zastanawiać się nad podwyżką stóp procentowych spowodowała nagłe wahania na rynku. Cena euro wahała się od 4,65 nawet do 4,6714 zł.

Prezes NBP powiedział w wywiadzie dla programu I TVP, że „analiza czynników, które wpływają na przyszłą inflację, nie wskazywała na sensowność obniżki stóp. Z drugiej strony uważaliśmy, że obecna nerwowość na rynkach finansowych wymagałaby ruchów w przeciwnym kierunku”. Inwestorzy odebrali to jako zapowiedź ewentualnych podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Silne ruchy na rynku walutowym szybko przeniosły się na rynek wtórny obligacji. Najbardziej traciły papiery 2-letnie.

Bank centralny szybko ruszył z odsieczą rynkom finansowym publikując uspokajające komunikaty. „Intencja i sens porannej wypowiedzi prezesa były w pełni zgodne z wczorajszą wypowiedzią po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Analiza danych ekonomicznych nie wskazywała na celowość obniżki stóp, a jednocześnie rada nie rozpatrywała możliwości podwyższenia stóp procentowych” — głosił komunikat NBP.

Ale to był dopiero początek. Po południu przedstawiciele agencji ratingowej Standard & Poor’s podali, że spodziewają dużych trudności z przeforsowaniem pakietu reform fiskalnych wicepremiera Jerzego Hausnera. Ich zdaniem to może spowodować, że Polska wejdzie do strefy euro po roku 2010. Złoty znów zaczął słabnąć, przekraczając poziom 4,00 za USD i 4,69 za EUR. O godzinie 17.45 za euro płacono 4,6878 za za dolara 4,0078.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Agencja Standard & Poor’s dobiła notowania złotego