Agencje zaczynają się specjalizować
TO NIEETYCZNE: Nie zamierzamy tworzyć portali. Agencje reklamowe nie powinny posiadać mediów, bo jest to nieetyczne — tłumaczy Marek Janicki, dyrektor generalny McCann-Erickson. fot. Grzegorz Kawecki
McCann-Erickson przygotowuje się do restrukturyzacji. Z full servisowej agencji zostaną wydzielone samodzielne firmy świadczące usługi z dziedziny marketingu bezpośredniego.
W agencji McCann-Erickson zachodzą duże zmiany.
— Oprócz agencji reklamowej — full servisowej, powstaną oddzielne, samodzielne firmy. Będą to podmioty, które zajmą się marketingiem bezpośrednim i PR. Usamodzielnimy również firmę internetową. Utworzenia pierwszych podmiotów możemy spodziewać się jeszcze w tym roku — wyjaśnia Marek Janicki, dyrektor generalny McCann-Erickson.
Internet kosztuje
Marek Janicki przyznaje, że nakłady potrzebne do powołania firm zajmujących się marketingiem bezpośrednim nie są duże. Trochę poważniejszych wydatków będzie wymagać firma internetowa. W tym przypadku potrzebne są inwestycje w oprogramowanie i infrastrukturę komputerową rzędu kilkuset tysięcy dolarów.
— Przemodelowujemy nasz biznes, bo coraz popularniejszy staje się marketing bezpośredni. Agencje reklamowe wychodzą poza zainteresowanie tradycyjną masową reklamą medialną. Temu właśnie ma służyć stworzenie firm, które będą się zajmowały alternatywnymi kanałami komunikacji — mówi Marek Janicki.
Własność w 100 proc.
Do niedawna współwłaścicielem McCann-Erickson był ITI.
— Z przebudowaniem agencji czekaliśmy, aż stanie się ona w 100 proc. własnością McCann-Ericksona. Rozwój w sytuacji, gdy w połowie udziałowcem jest grupa polska, czyli ITI, nie miał sensu — wyjaśnia Marek Janicki.
Zajmujące się PR i marketingiem bezpośrednim oddziały wydzielił już Leo Burnett.
— Powstał oddział zajmujący się komunikacją marketingową Pin Direct i firma — 180ˇ PR. Tak wydzielone organizmy są w stanie bardziej profesjonalnie obsłużyć klientów — wyjaśnia jeden z pracowników agencji Leo Burnett.