Agnella, producent dywanów i wykładzin, rozpoczął podbój rynków instytucjonalnych. Tym samym wszedł w drogę Kowarom.
Białostocka Agnella, jeden z czołowych graczy na polskim rynku dywanów i wykładzin, w tym roku chce wejść na rynek klientów instytucjonalnych. Od lipca produkuje wełniane wykładziny dywanowe dla sieci hoteli i restauracji.
— Najpierw spróbujemy pozyskać mniejszych klientów. Później postaramy się o zdobycie bardziej lukratywnych rynków — deklaruje Artur Łakomiec, prezes Agnelli.
W tę niszę rynkową wcześniej weszły Kowary. I teraz zapowiada się ostra rywalizacja między producentami.
— Agnella odwzorowuje naszą strategię, co może doprowadzić do wyniszczającej obie firmy walki cenowej — ostrzega Robert Leńko, prezes Kowar.
Jego zdaniem, Agnella nie od dzisiaj depcze po piętach Kowarom, mając nadzieję, że upadną i zostawią po sobie klientów, których ona przejmie.
— Nie interesujemy się tym, co się dzieje w Kowarach — ripostuje prezes Agnelli.
Czy na pewno? W 1999 r. Agnella zatrudniła agenta handlowego, który zakończył współpracę z Kowarami.
— Białostocka firma podkupiła naszych projektantów i handlowców, a wraz z nimi zdobyła know-how — twierdzi Robert Leńko, prezes Kowar.
— Pracownicy Kowar chcieli pracować u nas, bo jesteśmy dobrą firmą — kwituje Artur Łakomiec.
Agnella jest w lepszej kondycji niż Kowary. W 2002 r. zarobiła netto około 5 mln zł przy przychodach wynoszących ponad 100 mln zł.