Strategia Agory na 2003 r. zakłada poprawę wyników finansowych. Dlatego holding nie planuje dużych inwestycji. O ile oczywiście nie będzie okazji do kupna Polsatu.
Strategia Agory na 2003 rok zakłada wzrost przychodów o co najmniej 10 proc. (w 2002 roku 785,3 mln zł). Lokomotywą holdingu pozostanie „Gazeta Wyborcza”. Ma ona za zadanie utrzymać stan posiadania lub zanotować minimalny spadek przychodów (do 3 proc.).
Ambitne zadanie stoi przed AMS, którego straty zaważyły na słabszym wyniku netto Agory. Od momentu przejęcie lidera reklamy zewnętrznej Agora pożyczyła poznańskiej spółce 65 mln zł. W 2003 r. spółka zamierza dokapitalizować AMS dalszymi 30 mln zł. Dojdzie do tego w drodze podwyższenia kapitału. Niewykluczone są dalsze inwestycje.
— W Warszawie brakuje nam billboardów, a w mniejszych miastach mamy nadmiar ekskluzywnych nośnikow typu backlight — ujawnia Zbigniew Bąk, wiceprezes Agory, który odpowiada za AMS.
W sądach leżą już wnioski o upadłość trzech trwale nierentownych spółek z grupy AMS. Na początku stycznia AMS przestał być spółką publiczną.
28 radiostacji, w których udziały ma Agora, mają osiągnąć dodatnią marżę EBIDTA i zwiększyć przychody o ponad 20 proc. (w 2002 r. wzrost o 17,2 proc.). Według danych spółki, holding jest obecnie trzecim pod względem wielkości graczem na rynku reklamy radiowej.
Również 20-proc. wzrost przychodów mają w 2003 r. osiągnąć czasopisma Agory. Zarząd holdingu nie planuje zamknięcia nierentownych czasopism. Z jednym wyjątkiem. Z kiosków zniknął już „Motomagazyn”. Na jego bazie na przełomie lutego i marca ma ruszyć nowe czasopismo motoryzacyjne.
Dla holdingu kluczową sprawą pozostaje przejęcie Polsatu, którego wyraźnie brakuje w portfelu grupy.
— Sprawa rozmów z Polsatem została zawieszona do czasu zakończenia prac nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji — mówi Wanda Rapaczyńska, prezes holdingu.
Dodaje, że wydawca „Gazety Wyborczej” chce uczestniczyć w pracach nad ustawą.
analiza wyników finansowych Agory na str. 17