Agresywny Drosed

Igor Nowak
opublikowano: 2000-03-14 00:00

Agresywny Drosed

ROŚNIE W SIŁĘ: Ryszard Pietkiewicz, prezes Drosedu, jest przekonany, że planowane inwestycje umocnią pozycję firmy na rynku. fot. BS

Grupa Drosedu chce wchłonąć Drobimex-Heintz ze Szczecina oraz Wrocławskie Zakłady Drobiarskie. Przejmie również kontrahentów upadłych rzeszowskich zakładów Res-Drob.

Spadek rentowności branży drobiarskiej nie odstrasza potentatów rynku od inwestowania. Wiodąca spółka tego sektora — Drosed — szykuje się do przejęcia kolejnych dwóch zakładów.

— Zakończyliśmy już wdrażanie nowych linii technologicznych w zakładzie w Toruniu. Przystosowaliśmy go do wymogów weterynaryjnych i higienicznych. Modernizacja zakładów z Tomaszowa także zbliża się ku końcowi. Teraz przyjrzymy się innym spółkom — tłumaczy Ryszard Pietkiewicz, prezes Drosedu.

Prawdopodobnie już w marcu większościowy pakiet akcji siedleckiego Drosedu przejmie holenderska firma z branży drobiarskiej — CHW. Planowane zakupy w dużej części zrealizowane będą za pieniądze inwestora.

— Kolejne przejęcia spowodują, że wraz z wejściem Polski w struktury unijne Drosed znajdzie się w czołówce wspólnego rynku — ocenia Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.

Najpierw Drobimex...

Mimo przeciągającej się prywatyzacji Drobimexu-Heintz, Drosed nadal jest zainteresowany szczecińską spółką.

Prywatyzację firmy opóźnia jednak proces o pakiet akcji, toczący się między pracownikami i dostawcami Drobimexu a Ministerstwem Skarbu Państwa. Przed rozstrzygnięciem sporu na pewno nie dojdzie do przetargu o przejęcie pakietu należącego do MSP.

— Ospałość resortu, który prywatyzuje spółkę, jedynie obniża jej wartość — twierdzi Bogna Sikorska.

Wprawdzie sąd przyznał pracownikom prawo do około 15 proc. akcji prywatyzowanej spółki, jednak resort prawdopodobnie odwoła się od tej decyzji i sprawa może przeciągnąć się jeszcze nawet o rok.

Drosed nie jest natomiast zainteresowany zakupem rzeszowskiego Res-Drobu, który w wyniku nietrafionych inwestycji znalazł się w trudnej sytuacji finansowej.

— Linie do uboju tej firmy nie spełniają naszych norm, a wysokość długów jest niewspółmierna do jej wartości, dlatego nie jesteśmy zainteresowani przejęciem rzeszowskiej spółki — mówi Ryszard Pietkiewicz.

Jednocześnie prezes potwierdza, że Drosed już rozpoczął współpracę z wieloma kontrahentami firmy z Rzeszowa. Zarówno z dostawcami, jak i odbiorcami.

...potem WZD

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku grupa Drosed może przejąć Wrocławskie Zakłady Drobiarskie, które przeżywają zapaść finansową i poszukują inwestora branżowego.

— Nie wykluczamy przejęcia wrocławskiej spółki — potwierdza Ryszard Pietkiewicz.

Przedtem jednak zarząd Drosedu przyjrzy się dokładnie kondycji oraz możliwościom technicznym firmy. Prezes dodaje, że zainteresowany jest wyłącznie pakietem większościowym.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót