Ahamed szuka lekarstwa na kryzys

ONO
opublikowano: 2011-05-11 18:04

Stworzyliśmy finansowego Frankensteina i nie wiemy, jak go uspokoić – taką, mało optymistyczną, diagnozę sytuacji na rynkach finansowych przedstawił Liaquat Ahamed na konferencji CFA Institute w Edynburgu. Autor słów usłyszanych przez specjalnego wysłannika pb.pl to m.in. laureat nagrody Pulitzera za książkę „Loard of Finance: The Bankers Who Broke the World”.

Ahamed porównuje obecny kryzys do Wielkiej Depresji 1929 r. Przyczyny obu są podobne, ale sposoby leczenia znacznie się różnią.

- Globalna polityka taniego pieniądza przypomina mi nastawioną na konkurowanie i nieskoordynowaną modę, która ogarnęła świat po odejściu od złotego standardu w 1933 r. Na szczęście – mimo wojen walutowych, które znów się powtórzyły, protekcjonizm na razie nie wygrywa – twierdzi ekonomista.

Ciągle niepokoi go natomiast możliwe powtórzenie się sytuacji z okresu międzywojennego, gdy Wielka Brytania straciła dominującą pozycję gospodarczą w świecie. Ten scenariusz może się powtórzyć w przypadku USA. Dlaczego ma to niepokoić cały świat?

- Nie ma wątpliwości, że Amerykanie nie będą już tak jasnym i zdecydowanym liderem międzynarodowego systemu finansowego. Tymczasem nie ma oczywistego kandydata do przejęcia tej roli – martwi się pisarz, który w przeszłości kierował też firmą inwestycyjną.

Jakie jeszcze analogie dostrzega? Uzależnienie od kredytów (wtedy europejskie uzależnienie od USA, dziś amerykańskie od Chin). Ówczesną bańkę na rynku akcji zastąpiła obecna na rynku nieruchomości. W obu przypadkach mieliśmy (i mamy) do czynienia ze słabą pozycją fiskalną państw zachodnich. Ówczesne Niemcy zastąpiła Grecja.

- Pacjent popadł w problemy z powodu chronicznej choroby, która uniemożliwiła leczenie. W 2008 r. władze monetarne skutecznie wykorzystały osiągnięcia „medycyny”. W latach dwudziestych, diagnoza była zła i pacjent zmarł – wyjaśnia bohater konferencji.

Liaquat Ahamed wyraźnie, wie na co chorujemy, ale recepty nie przepisuje. Ma jakieś konkretne lekarstwa w postaci wniosków z historii?

- Po pierwsze, unikać dogmatyzmu. Po drugie, wzorem prezydenta Franklina Roosevelta, próbować wielu rozwiązań. Po trzecie, być nieco skromniejszym w ocenie skuteczności lekarstw, które mają wyleczyć pacjenta – radzi Ahamed. 

JUŻ WKRÓTCE WYWIAD PB.PL Z JIMEM ROGERSEM