Trapiona kryzysem polska branża turystyczna może oczekiwać pozytywnych zmian po akcesji do UE. Na zwiększenie ruchu turystycznego wpłyną: ożywienie gospodarcze w Europie, realizacja traktatu akcesyjnego i... unijna biurokracja.
Podczas zorganizowanej przez Eurobuild Poland trzeciej, dorocznej konferencji poświęconej rynkowi hotelarskiemu w Polsce przedstawiciele branży zastanawiali się, jakie skutki dla tego sektora przyniesie akcesja Polski do Unii Europejskiej.
Sytuacja w hotelarstwie od 2 lat jest zła. Spada frekwencja. Przedstawiciele branży liczą, że akcesja będzie impulsem do rozwoju gospodarczego Europy, w tym Polski.
— Przyszłość rynku hotelarskiego wiążę z zainteresowaniem funduszy zagranicznych inwestowaniem w Polsce i nie dokończoną prywatyzacją dużych krajowych przedsiębiorstw, np. z sektora naftowego. Większość dotychczasowych inwestorów pochodzi z Niemiec, Austrii czy Wielkiej Brytanii, ale przyszłością są fundusze z Holandii, USA i —być może — z Izraela. Procesy prywatyzacyjne i większe bezpieczeństwo inwestowania w Polsce przełożą się na wzrost zapotrzebowania na miejsca w wielogwiazdkowych hotelach — przewiduje Marek Dąbrowski, szef działu hotelowego agencji nieruchomości Colliers International.
Na zwiększenie ruchu w hotelach wpłynie też polityka otwartego nieba, którą Polska wprowadzi po 1 maja 2004 r. Zaowocuje to obniżką cen połączeń lotniczych, w konsekwencji większym ruchem turystycznym. Jeśli środki z unijnych funduszy strukturalnych będą racjonalnie wykorzystywane, można liczyć na wzrost zainteresowania hotelami niższej kategorii, z których korzystają mniej zamożni turyści.
— Nie bez znaczenia dla frekwencji w luksusowych hotelach będzie też unijna biurokracja. Wizytacje urzędników znacznie podwyższą zapotrzebowanie na miejsca noclegowe — dodaje Marek Dąbrowski.
W całej Polsce podaż pokoi hotelowych znacznie przewyższa popyt.
— Boom inwestycyjny w hotelarstwie kończy się. Nadal do użtyku oddawane są hotele, ale w stosunku do ostatnich kilku lat, znacznie zmniejszyła się liczba zapowiedzi nowych inwestycji. Jeśli po akcesji ożywi się gospodarka, wówczas należy spodziewać się stabilizacji w branży — mówi Simon Hudsepth, analityk z HVS International.
Jego zdaniem, dobrze dla branży rokuje rozwój marek: Holiday Inn i Express by Holiday Inn, Radisson, Novotel, Ibis, Mercure, Qubus, Campanile oraz sieci Envergure: Premier Classe, Climat i Kyriad. Wśród miast, które mają szanse na wzrost ruchu turystycznego, wymienia Warszawę, Wrocław, Poznań, Łódź. Zaznacza też, że można się go spodziewać w Szczecinie i Krakowie. W Szczecinie na poziom wykorzystania pokoi wpłynie koniec kryzysu gospodarczego w Niemczech. Zwiększą się wtedy tradycyjne dla tego miasta przyjazdy turystyczne Niemców.