Po amerykańskiej przed premierze „Gwiezdnych Wojen: Przebudzenie mocy”, która miała miejsce w Los Angeles, w sieci z miejsca pojawiły się plotki o 7-mej odsłonie legendarnej. Ich pozytywny wydźwięk wykorzystany został po podbicia wyceny kursu akcji giganta medialnego, koncernu Walt Disney oraz potentata branży komputerowej, producenta gier, Electronic Arts.





W przypadku właściciela studia filmowego, akcje zyskiwały na zamknięciu wtorkowej sesji na Wall Street 3,75 proc. Jeszcze wyższą aprecjacją notowań mogli cieszyć się udziałowcy EA. Akcje firmy, która w ubiegłym miesiącu wypuściła na rynek grę wideo „Star Wars Battlefront” podskoczyły o 5,26 proc.
Bez wątpienia, tego typu wydarzenia jakim był pokaz najnowszego odcinka kosmicznej opery w Los Angeles, a szczególnie przecieki i spekulacje odnośnie „jakości” dzieła wykorzystane zostały jako pretekst do podbicia ceny akcji – tłumaczy Jeffrey Logsdon, analityk JBL.
Ocenia on, że „Przebudzenie mocy” może osiągnąć wpływy na poziomie 2,8 mld USD, co pozwoliłoby filmowi na dołączenie do czołówki najbardziej kasowych filmów, jeśli nie znaleźć się nawet na szczycie zestawienia. Część analityków idzie jeszcze dalej prognozując, że dzieło reżysera J.J. Abramsa może wygenerować nawet 8 mld USD całkowitej sprzedaży. Za tak spektakularną projekcją stoją analitycy banku Goldman Sachs.
Oczekiwania są bardzo wysokie, szczególnie, że koncern Walt Disney wydał w 2012 r. aż 4 mld USD na kupno spółki LucasArt, założonej przez twórcę pierwszej – w ujęciu chronologicznym - części Star Wars, Georga Lucasa.
W przypadku produkcji EA, która jest strzelanką typu first person analitycy oczekują, że sprzedaż osiągnie poziom 13 mln sztuk w roku obrachunkowym kończącym się w marcu 2016 r. mimo, że pierwsze recenzje nie były specjalnie pozytywne. Liczą jednak, że na fali udanego debiutu kinowego, fani serii zdecydują się również na zakup gry. Sprzedaż w prognozowanej przez specjalistów kwocie, stanowiłaby ¼ przychodów EA w drugiej połowie roku, ale taki cel może być zagrożony, jeśli film nie wzbudzi odpowiedniego poziomu emocji, co na obecną chwilę wydaje się mało prawdopodobne.
Debiut „Przebudzenia mocy” wsparła również wyceny walorów operatorów kin, w tym Regal Regal Entertainment Group i AMC Entertainment Holdings oraz Carmike Cinemas. Kursy wzrosły odpowiednio o 3,1; 5,9 i 2,9 proc.
Od początku roku notowania akcji koncernu Walt Disney zyskały już 20 proc.

a EA aż 56 proc.

