Akcje Elekrobudowy tracą na wartości

Tomasz Furman
opublikowano: 2000-07-11 00:00

Akcje Elekrobudowy tracą na wartości

POŻĄDANY INWESTOR: Kierowana przez Marka Borowieckiego Elektrobudowa powinna szybko znaleźć sobie inwestora strategicznego, gdyż jego brak jest coraz gorzej odbierany przez giełdowych graczy. fot. SJ

Notowana na rynku podstawowym warszawskiej giełdy Elektrobudowa jest coraz niżej wyceniana przez inwestorów. Od przeszło pół roku kurs jej akcji systematycznie traci na wartości. Jeszcze na początku 2000 roku kształtował się on na poziomie przekraczającym 36 zł, podczas gdy obecnie jest o przeszło 20 proc. niższy i zbliża się powoli do rocznego minimum.

NIE NAJLEPIEJ pod tym względem wygląda również sytuacja długookresowa. Od 10 lutego 1997 roku, kiedy to cena jednego waloru osiągnęła wartość 71 zł — był to najwyższy kurs w czteroletniej historii notowań spółki na GPW — akcjonariusze katowickiego przedsiębiorstwa mają coraz mniej powodów do zadowolenia. Zdaniem specjalistów, kurs walorów porusza się w długoterminowym trendzie spadkowym i nie należy obecnie oczekiwać, że będzie zachowywał się lepiej niż rynek.

NA TAKĄ ocenę niewątpliwy wpływ wywarły ostatnio publikowane dane finansowe. Po pierwszym kwartale tego roku widać wyraźne pogorszenie kondycji finansowej spółki. Elektrobudowa wypracowała zaledwie 2,2 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 58,4 mln zł. W stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego dało to spadek odpowiednio o blisko 55 proc. i 22 proc. Jeżeli dodatkowo wziąć pod uwagę fakt, że w przedsiębiorstwie zjawisko sezonowości jest stosunkowo mało widoczne, to tak znaczne pogorszenie wyników musiało wywołać nerwowość u części giełdowych inwestorów, która zaowocowała spadkiem kursu akcji.

ELEKTROBUDOWA zajmuje się głównie wykonawstwem robót elektromontażowych w obiektach energetycznych i przemysłowych. W 1999 roku z produkcji budowlano-montażowej uzyskano aż 87,5 proc. przychodów. Zaledwie 10,4 proc. stanowiła produkcja wyrobów elektrotechnicznych, a udział każdego z pozostałych segmentów działalności nie przekroczył 1,5 proc. W najbliższym czasie spółka planuje zwiększenie liczby pozyskanych zleceń. Celowi temu służyć będzie głównie proces podwyższania jakości wytwarzanych dóbr i wykonywanych usług oraz pozyskanie nowych odbiorców i zwiększenie sprzedaży do sektorów innych niż energetyka.

STRATEGIA rozwoju zakłada również pozyskanie inwestora, który pomoże przedsiębiorstwu wzmocnić jego pozycję konkurencyjną na rynku. Pozyskanie strategicznego akcjonariusza jest z każdym dniem pilniejsze, ze względu na systematyczny wzrost liczby silnych podmiotów zagranicznych działających w tej samej branży co spółka. Mimo dobrych perspektyw długoterminowego wzrostu usług elektromontażowych, może okazać się, że na krajowym rynku nie ma miejsca dla podmiotu bez zapewnionego stałego dostępu do odpowiednich środków finansowych. Decyzja podjęta na ostatnim WZA o przeznaczeniu znacznej części wypracowanego w 1999 roku zysku na dywidendę i umorzenie akcji znacznie ogranicza część planów inwestycyjnych.

W SPORZĄDZONEJ w dniu 15 czerwca przez Wydział Doradztwa Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP analizie fundamentalnej dotyczącej Elektrobudowy wyceniono jedną akcję na 37,80 zł. Uzyskana wartość jest efektem przyjęcia pozytywnego scenariusza wydarzeń w spółce po 2002 roku. Założono, że udział przedsiębiorstwa w rynku usług elektromontażowych utrzyma się na dotychczasowym poziomie. Dodatkowo zdaniem analityków dobrym rozwiązaniem obecnych problemów byłoby pozyskanie inwestora strategicznego. Z drugiej jednak strony Elektrobudowa jest dziś stosunkowo najdroższą spółką sektora, co nie zachęca potencjalnych zainteresowanych do zakupu jej akcji. Dlatego też specjaliści BDM PKO BP twierdzą, że notowania z przeszło 20-proc. dyskontem są uzasadnione i nie zalecają kupowania akcji przedsiębiorstwa zarówno w krótkim, jak i długim okresie.