Wczorajsza poprawa nastrojów inwestorów na Wall Street ociepla koniunkturę giełdową na Starym Kontynencie. W górę idą indeksy czołowych giełd Eurolandu, co pomaga w odrabianiu strat z czterech ostatnich sesji na warszawskim parkiecie. Najmocniej na korzyść WIG20 pracują akcje KGHM.
W południe wskaźnik koniunktury największych spółek GPW powrócił ponad poziom 2950 pkt przebity w ostatni czwartek. Jak na razie oznacza to ponad 2-proc. wzrost wartości WIG20. Pewnym mankamentem pozostaje jednak umiarkowana wartość obrotów. Są co prawda nieco większe niż wczoraj o tej samej porze, ale poniedziałek to ostatnio tradycyjny dzień z bardzo niską aktywnością inwestorów.
Do południa handel akcjami komponentów głównego indeksu GPW przekroczyła 220 mln zł, z czego około 60 mln zł jest zasługą mocno drożejących akcji KGHM. Walory lubińskiego przedsiębiorstwa zyskują na wartości około 4,5 proc. Ponad dwukrotnie mniejszym, ale jednak popytem cieszą się też akcje spółek paliwowych – PKN Orlen i Lotosu, których kursy rosną w tempie około 1 proc.
Znaczący wzrost WIG20 ponad poziom 2900 pkt, o który toczyła się walka w piątek i poniedziałek na razie oddala niebezpieczeństwo pogłębienia korekty. Nie musi jednak od razu oznaczać, że kolejne dni będą stać pod znakiem szturmu na psychologiczną barierę 3000 pkt. Cały czas czekamy na przebudzenie największych inwestorów, ich powrót na rynek zilustruje zdecydowany wzrost obrotów. Dopiero wówczas z ich zachowania będzie można snuć więcej warte wnioski na przyszłość.
Wśród spółek mniejszej wielkości zwracają uwagę duże obroty akcjami bohatera ostatnich tygodni – Hutmena. Wartość handlu przekracza 30 mln zł, co jest drugim (!) wynikiem na rynku po KGHM. Akcje Hutmenu rosną ponad 15 proc. Masters natomiast drożeje o ponad 45 proc. po odjęciu prawa poboru. Na dzisiejszą sesję giełda ustaliła kurs odniesienia 0,17 zł. Wczorajszy wzrost o 27 proc. koryguje 6-proc. spadkiem kurs Mostostalu Zabrze. ASZ