Akcje na krótko straciły na atrakcyjności

opublikowano: 01-07-2019, 22:00

Pozytywna pierwsza reakcja na ustalenia szczytu G-20 może być wykorzystana do „sprzedaży faktów”, uważają eksperci Baltic Capital TFI.

W maju i czerwcu towarzystwo, którego aktywa to niespełna 0,3 mld zł, zwiększyło poziom zaangażowania w akcje do neutralnego, ale z początkiem lipca zdecydowano się na chwilowy krok w tył.

„Aktualnie rynek wydaje się mniej atrakcyjny, szczególnie z uwagi na efekty szczytu G-20” — uważają eksperci TFI.

Ich zdaniem wzrost indeksów, jaki dokonał się w czerwcu, wynikał w dużej mierze z gołębich komunikatów, jakie napłynęły z europejskiego banku centralnego oraz amerykańskiej Rezerwy Federalnej. „Analitycy wyraźnie umocnili oczekiwania na obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, które miałyby się dokonać jeszcze w tym roku. Choć wiele jest już w cenach, to niewykluczone, że pozytywne nastroje mogą się utrzymać” — dodają specjaliści.

Ich zdaniem, aby pozytywne oddziaływanie polityki monetarnej nie zostało przerwane, nie mogła nastąpić kolejna eskalacja napięć handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. „Wiele zależało od wyniku rozmów prezydentów w Osace i dobrze o tym wiedzieli, gdyż postanowili powrócić do negocjacji, uspokajając tym samym rynki na całym świecie. Obecnie jest wysoko prawdopodobne, że pozytywna pierwsza reakcja może być wykorzystana do tzw. sprzedaży faktów i być przesłanką do krótkotrwałej korekty” — prognozują eksperci Baltic Capital TFI, którzy pozostają jednak optymistami względem rynku akcji w średnim terminie. Także polskiego rynku.

— Po długim, a wręcz bardzo długim okresie słabości nasza giełda ma szansę na rehabilitację. Szczególnie silna powinna być końcówka roku, a sprzyjać powinny bardzo atrakcyjne wyceny wskaźnikowe spółek oraz start pracowniczych planów kapitałowych. Jesteśmy już także po głównej fali podaży z tytułu rebalancingu indeksu MSCI — mówi Marcin Wiński, członek zarządu Baltic Capital TFI.

Jego zdaniem byki dominować będą także na innych rynkach akcji.

— Faktem jest, że amerykańskie indeksy znów są przy rekordowych poziomach. Choć fundamenty nie zachwycają, to jednak widać, że dla rynku ma to drugorzędne znaczenie. Wszyscy patrzą na dwie siły (Fed i Donalda Trumpa), które wspierają gospodarkę. I dopóki determinacji nie zabraknie, miejsca na rozczarowanie będzie niewiele. Donald Trump przygotowuje się do wyborów, Fed także nie chce być odpowiedzialny za przedwczesne przygaszenie gospodarki. To daje niejako handicap inwestorom — dodaje Marcin Wiński.

Specjalista zwraca uwagę na poziom zaangażowania inwestorów w akcje.

— Zwyczajowo krach i recesja rozpoczynają się, gdy na rynku powstaje coś na kształt bańki. Obecnie o żadnej bańce nie może być mowy. Ceny nie rosną w tempie hiperbolicznym, inwestorzy są niedoważeni w akcjach. Doskonale pasowałoby w tym kontekście, gdybyśmy doświadczyli teraz skumulowanego napływu kapitału na rynek akcji. Gotówki jest relatywnie dużo, obligacje dały dość dużo zarobić jak na jednostkę czasu, a inwestorzy mogą powoli odczuwać, że ich niedoważenie było niewłaściwą decyzją, przez którą być może tracą kolejną okazję do zarobku — mówi Marcin Wiński.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu