Kurs informatycznej spółki spadł o 54 proc.
Akcjonariusze spółki wpadli w panikę. Na oślep pozbywali się walorów. Zarząd ciągle milczy.
Sąd zadecydował o upadłości likwidacyjnej Techmeksu w poniedziałek, jednak to wtorek był sądnym dniem dla inwestorów. Akcje informatycznej spółki potaniały aż o 54,14 proc. Na zamknięciu sesji płacono za nie zaledwie 1,33 zł. Z rąk do rąk przeszło aż 5,43 mln papierów, podczas gdy na giełdzie jest zarejestrowanych tylko 8,37 mln.
Skala wyprzedaży wskazywała na to, że straty próbowali ograniczać inwestorzy instytucjonalni. Przed wczorajszą sesją największym akcjonariuszem Techmeksu oprócz Jacka Studenckiego był ING TFI, który miał 7,77 proc. Kupował akcje w 2007 r., w szczycie hossy, po… ponad 40 zł. Powyżej progu był też ING Bank Śląski, który miał (przynajmniej do wczoraj) 5,38 proc. Pod koniec października przejął pakiet należący Jacka Studenckiego, korzystając z umów o zastawie rejestrowym.
Przyszłość Techmeksu jest nieznana. Nie wiadomo nawet, czy spółka złoży zażalenie na decyzję sądu. Wczoraj kilka godzin trwało spotkanie zarządu z syndykiem, jednak żaden komunikat w tej sprawie się nie pojawił.
— Na razie nie mamy nic do przekazania. Może jutro będziemy mogli udzielić komentarza — mówi Grzegorz Pastwa, odpowiedzialny w spółce za relacje z mediami.
To samo mówił jednak dzień wcześniej. Nie tylko zarząd milczy, ucichły też telefony komórkowe pracowników Techmeksu. Od miesiąca z powodu niepłacenia rachunków działały tylko w jedną stronę. Wczoraj operator odłączył je na dobre.
O upadłość likwidacyjną bielskiej firmy wnioskował bank DnB Nord, dystrybutor sprzętu komputerowego Tech Data i spółka Geokart. Giełdowe Karen i Komputronik chciały układu, o takie rozwiązanie starał się także zarząd Techmeksu. Na koniec trzeciego kwartału zobowiązania krótkoterminowe spółki wynosiły 174,77 mln zł, długoterminowe — 2,42 mln zł. Aktywa spółki przekraczają jednak zadłużenie i wynoszą 307 mln zł. Przychody grupy Techmeks po trzecim kwartale wynosiły 91,5 mln zł (rok wcześniej — 288 mln zł). Grupa miała 354 mln zł straty netto, podczas gdy przed rokiem zanotowała zysk w wysokości prawie 22 mln zł.
Katarzyna Latek