- Uważamy, że rynek może iść w górę o 5 do 6 procent. Zrobił to już w styczniu. To godziwy zwrot i powodujący bycze nastawienie – powiedział Gross w CNBC.
Jego zdaniem, pieniądze napływające z rynku akcji nie pochodzą z rynku obligacji. Zwrócił uwagę, że tylko PIMCO zanotowało w styczniu napływ 20 mld USD do funduszy obligacji.
- Myślimy, że pieniądze płyną z funduszy rynku pieniężnego, zysków kapitałowych i przyspieszonych wypłat dywidend z ubiegłego roku – powiedział Gross.
Latem 2012 roku Gross stwierdził, że „kult akcji umiera”. Obecnie podtrzymuje tą ocenę.
- Styczeń jest wyjątkowy – powiedział. - Poza tym, kult akcji nie ginie w sensie malejących zysków, ale ginie w sensie gotowości i zdolności wpływów demograficznych do dokonywania zmian dotyczących akcji – dodał.
Odnosząc się do obligacji, Gross ostrzegł, aby trzymać się z daleka od „długiego końca rynku”.
- W lipcu ubiegłego roku widzieliśmy początek rynku niedźwiedzia na długich obligacjach – powiedział.
30-letnie obligacje skarbowe USA staniały od tego czasu o 15 proc.
- Przez cały ten czas powtarzamy: nie trzymaj długich obligacji – powiedział Gross.
Zamiast nich proponuje obligacje Meksyku, Brazylii, Włoch i Hiszpanii. Gross uważa, że powinny one dać 3-4 proc. zwrotu.
„Akcje wzrosną 5-6 proc. w tym roku”
opublikowano: 2013-02-06 19:16
...prognozuje Bill Gross, współdecydujący o inwestycjach w PIMCO.