Akcjonariusze AS Motors mogą być ukontentowani
Kurs giełdowy akcji AS Motors, podobnie jak cała giełda, ostro prze do góry. Podczas czwartkowych — ostatnich przedświątecznych notowań papiery zyskały 3,7 proc. na wartości. Ich cena doszła do poziomu 14 zł, poprawiając przy okazji ustanowiony dzień wcześniej rekordowy pułap.
OBOK doskonałej koniunktury utrzymującej się na rynku, na zwyżkę notowań tych walorów wpływają sprawne działania podejmowane przez jej kierownictwo w restrukturyzacji innej spółki giełdowej — Pekpol, której AS Motors jest znaczącym akcjonariuszem. Wezwania na sprzedaż akcji Pekpolu, które ogłosił AS Motors, wywołało zdziwienie inwestorów, którzy przy porównywaniu obu firm nie mogli doszukać się efektu synergii. Emitent podejrzewany był, o to że przypadła mu rola tylko pośrednika w tej transakcji. Tymczasem prawda jest taka, że współpraca obu firm układa się bardzo dobrze i może zaowocować dłuższym związkiem.
INNA PRZESŁANKA uzasadniająca ostatnią zwyżkę tych akcji jest związana z osobą Romualda Dzienio, prezesa AS Motors. Przypadek warszawskiej spółki potwierdza regułę i pokazuje, że warto śledzić poczynania giełdowe osób mających największy wpływ na działalność firm publicznych. W okresie od 23 do końca listopada prezes spółki kupił na GPW w sumie 39 096 akcji po cenach z przedziału 8,7-9,85 zł. Zapowiadało to, że ich cena będzie rosła. Tak też się stało. Wczoraj kurs doszedł do 14 zł. W grudniu prezes zdążył powiększyć swój stan posiadania o kolejne 13 091 walorów, nabytych po cenach z przedziału 10,1-12,7 zł.
COKOLWIEK by się stało do końca roku, ostatnie 12 miesięcy akcjonariusze spółki będą miło wspominać. Powody do zadowolenia daje tegoroczna zwyżka kursu giełdowego. Spółka jest na pierwszym miejscu wśród wszystkich emitentów notowanych na warszawskim parkiecie, biorąc pod uwagę wzrost wartości akcji w tym roku. Na ostatniej sesji w 1998 roku rynek wycenił papiery warszawskiego dealera samochodów Iveco na 3,2 zł. Podczas wczorajszych notowań — na 14 zł. Stopa zwrotu za ten okres (bez prowizji naliczanej przez pośredników giełdowych) wyniosła 337,5 proc.