Akcjonariusze Elektrimu wyszli na ulice

opublikowano: 05-04-2019, 13:42

„Gdzie są pieniądze ze sprzedaży Ery?”, „Majątek w kraju, nie w cypryjskim raju”, „Nie odpuścimy nawet za kolejnych 10 lat” – z takimi hasłami w piątek, 5 kwietnia, przez Warszawę przeszło około 150 drobnych akcjonariuszy spółki Elektrim.

Pozostający w konflikcie z kontrolującym spółkę Zygmuntem Solorzem drobni akcjonariusze składali petycje w kancelariach prezydenta, premiera i Sejmu, a także w Komisji Nadzoru Finansowego.

W petycjach tych apelowali do władz o zainteresowanie sprawą spółki, która 12 lat temu została wykluczona z notowań giełdowych, ale miała do nich powrócić po wyjściu z upadłości - do dziś to się jednak nie stało.

Drobni akcjonariusze zarzucają Zygmuntowi Solorzowi uszczuplenie majątku Elektrimu, a zarządowi spółki - zatajanie jej faktycznej kondycji finansowej. Podczas walnych zgromadzeń próbowali doprowadzić do powołania rewidenta ds. szczególnych, który miałby zbadać sytuację Elektrimu, ale uchwały w tej sprawie nie zostały przegłosowane.

„Celem petycji jest m.in. zwrócenie uwagi na problem niewystarczającej ochrony drobnych inwestorów giełdowych w ramach instytucji krajowego porządku prawnego" - głoszą pisma drobnych akcjonariuszy.

Manifestanci apelowali o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu wzmocnienia uprawnień mniejszościowych akcjonariuszy oraz zapewnienia im efektywnych instrumentów ochrony interesów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy