Akcjonariusze zdecydowali o przekształceniu grupy PZU w holding

opublikowano: 2004-10-29 12:12

Akcjonariusze PZU, w tym Skarb Państwa, zgodzili się na rozpoczęcie działań, które mają doprowadzić do przekształcenia grupy PZU w holding. Docelowo na giełdzie byłby notowany PZU Holding, jako właściciel wszystkich spółek w grupie.

Akcjonariusze PZU SA podczas piątkowego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy przyjęli uchwałę w sprawie modelu ładu korporacyjnego w grupie (zasady poprawnej relacji między akcjonariuszami, radą nadzorczą a zarządem). Częścią stanowiska zarządu PZU SA w sprawie ładu korporacyjnego jest projekt przekształcenia grupy PZU w holding.

Prezes PZU Cezary Stypułkowski powiedział akcjonariuszom, że zmiany powinny dać oszczędności i lepsze wykorzystanie współpracy spółek grupy. Dodał, że konkurencyjne firmy mają holdingową strukturę (co oznacza, że spółka dominująca tzw. spółka-matka ma decydujący wpływ na spółki-córki - firmy w grupie, które - choć działają samodzielnie - są zależne od spółki-matki).

Obecnie w grupie PZU, choć PZU SA jest spółką wiodącą, to jednak nie wszystkie spółki są bezpośrednio zależne od PZU SA. Propozycja zarządu PZU zmierza do przekazania ubezpieczeń majątkowych z PZU do nowej spółki, zaś obecne PZU stałoby się spółką-matką dla spółek holdingu. Oznacza to, że akcjonariusze PZU staliby się akcjonariuszami spółki PZU Holding.

Stypułkowski podkreślił, że gdyby rozpoczęły się przygotowania do publicznej oferty PZU - a, jak powiedział dziennikarzom, jest ona technicznie możliwa w pierwszej połowie 2005 roku - to wprowadzanie struktury holdingowej musiałoby zostać opóźnione.

Jeśli zaś publiczna oferta doszłaby do skutku w pierwszej połowie 2005 r., to zmiany organizacyjne w grupie potrwałyby do połowy 2006 r.

Prezes PZU powiedział jednak dziennikarzom, że "inwestorzy niewątpliwie dobrze by to przyjęli", gdyby projekt zmian w grupie został opisany w prospekcie emisyjnym, ponieważ proponowane zmiany przyniosłyby firmie dodatkową wartość.

Przedstawiciel Eureko Ernst Jansen (Eureko ma 20,91 proc. akcji PZU) powiedział akcjonariuszom, że propozycję zarządu ocenia jako "bardzo ważny krok". Podkreślił, że Eureko zwróciło uwagę na publiczne wypowiedzi ministra skarbu o tym, że PZU powinno wznowić prace nad prospektem emisyjnym. Jednak pytany przez dziennikarzy o rozmowy ze Skarbem Państwa, Jansen odpowiedział, że "jest takie holenderskie przysłowie: jeśli chcesz jajek od kury, musisz pozostawić ją w spokoju".

Obecnie trwa spór między Skarbem Państwa a Eureko, które przed trybunałem arbitrażowym oskarża Polskę o niedotrzymywanie polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji. Docelowo Eureko chce realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który przewidywał sprzedaż temu inwestorowi kolejnych 21 proc. akcji PZU. Ostatnio jednak, według prasowych spekulacji, rysuje się możliwość porozumienia między Skarbem Państwa a Eureko.

"Priorytetem jest to, by PZU znalazło się na warszawskiej giełdzie" - powiedział dziennikarzom Jansen.

"Wierzę w to, że strony się porozumieją" - dodał Stypułkowski.

Pytany, czy podczas prywatyzacji PZU byłaby możliwość przygotowania odpowiednika "lokaty prywatyzacyjnej", zastosowanej przy sprzedaży akcji PKO BP, Stypułkowski powiedział, że "będziemy myśleć".

Uchwała w sprawie wdrażania zasad ładu korporacyjnego w grupie PZU została przyjęta w wersji zgłoszonej przez reprezentanta Skarbu Państwa. Zarząd przedstawi je najpierw Radzie Nadzorczej PZU. Ponadto przyjęty model będzie musiał uwzględniać umowy między ministrem skarbu a konsorcjum Eureko i Bankiem Millennium, które łącznie mają 30,91 proc. akcji PZU.

Skarb Państwa jest obecnie większościowym akcjonariuszem PZU. Należy do niego 55,09 proc. akcji ubezpieczyciela. Pozostałe prawie 14 proc. należy do drobnych akcjonariuszy, w tym do pracowników firmy.