Akcyza, czyli każdy sobie

Grecy zmienili strukturę podatku akcyzowego na papierosy. Polacy nie mają zamiaru — też dla „dobra budżetu”.

Przedstawiciele branży tytoniowej w ostatnich miesiącach musieli często zaciągać się dla uspokojenia papierosowym dymem. Tocząca się przez kilka miesięcy ognista walka o kształt przepisów akcyzowych — przede wszystkim o proporcje między stałą, kwotową częścią akcyzy a jej składnikiem procentowym, uzależnionym od ceny paczki papierosów — dogasa, bo rządowy projekt ustawy, odarty z kontrowersyjnych zmian, przeszedł już przez Sejm i czeka na opinię Senatu. Przypomnijmy — jeszcze do połowy października polski rząd forsował zmniejszenie procentowej stawki akcyzy z 31,41 proc. do 25 proc., co miało ustabilizowaćprzychody budżetowe, uniezależnić je od cenowych rozgrywek między koncernami tytoniowymi i na dodatek — jak zapewniał wiceminister finansów Jacek Kapica — dołożyć do corocznych papierosowych dochodów państwa 300-400 mln zł. Po branżowej i medialnej burzy (na zmianie przepisów miał skorzystać przede wszystkim koncern Philip Morris, dominujący w najdroższym segmencie rynku, wszystkim koncernom zarzucano zakulisowy lobbing) stawka procentowa pozostała bez zmian i nie zanosi się na to, by ktokolwiek miał się jej tykać w najbliższej przyszłości.

Tymczasem w ostatnich latach procentowa część akcyzy została zredukowana w osiemnastu państwach UE. Na początku listopada dołączyła do nich europejska czarna owca — grecki parlament, pod presją Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego, wprowadził zmiany w opodatkowaniu, m.in. obniżając stawkę procentową papierosowej akcyzy — i to od razu z 52,45 proc. do 20 proc. Grecja, która jest czwartym producentem tytoniu w Unii Europejskiej, tłumaczy zmiany troską o przewidywalność i stabilność wpływów do budżetu. Unia Europejska nie wtrąca się do struktury akcyzy tytoniowej w krajach członkowskich, stąd panuje tu zupełna dowolność. Według czerwcowych danych Komisji Europejskiej, Polska — ze stawką procentową wynoszącą 31,41 proc. — była mniej więcej w środku europejskiej tabeli akcyzowej. Składnik procentowy najniższy jest w cenie papierosów kupowanych przez Duńczyków i Szwedów (1 proc.), największy zaś — w Hiszpanii (55 proc.) i we Włoszech (54,35 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Akcyza, czyli każdy sobie