Akcyzowa wojna o karetki

Celnicy zajmują konta i hipoteki dostawców ambulansów. Ci proszą o pomoc prokuraturę

Do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez organy celne. Złożyły je firmy produkujące i sprzedające karetki pogotowia. To odpowiedź na działania celników, którzy domagają się zapłaty akcyzy za karetki sprzedawane w latach 2006-09. Dla celników sprzedana wtedy karetka reanimacyjna to samochód osobowy, bo „przeznaczony zasadniczo do przewozu osób, tj. osób chorych i wymagających pomocy medycznej udzielanej przy użyciu sprzętu stanowiącego jego wyposażenie”. Przy pojemności silników przekraczającej dwa litry interpretacja celników oznacza objęcie karetek akcyzą wysokości 18,6 proc. I tych pieniędzy domaga się fiskus od firm handlujących ambulansami. Ostatnio bardzo gwałtownie.

Karetka reanimacyjna z chorym pędzi jak auto sportowe, więc — według celników — tak jak ono powinna być objęta akcyzą. [FOT. AGENCJA GAZETA]
Zobacz więcej

Karetka reanimacyjna z chorym pędzi jak auto sportowe, więc — według celników — tak jak ono powinna być objęta akcyzą. [FOT. AGENCJA GAZETA]

— Wszyscy wnosimy skargi do sądów administracyjnych, ale dwa tygodnie temu Urząd Celny w Katowicach i Izba Celna w Katowicach zablokowały naszej firmie konta bankowe — mówi Ireneusz Idziak, dyrektor ds. handlowych w firmie AutoForm, od której celnicy domagają się 4,1 mln zł zaległego podatku tylko za jeden rok.

— Czekamy na rozprawę w WSA w Bydgoszczy. Nie wiadomo, kiedy się odbędzie. Tymczasem celnicy weszli nam na hipotekę. Nie licząc odsetek, chcą od nas ponad 4 mln zł — dodaje Adam Dylewski, prezes WAS Wietmarscher Polska. By zaspokoić żądania celników, firma Zeszuta zaciągnęła 2,2 mln zł kredytu. Podobną opcję rozważa Ratownik Marcina Wnorowskiego.

— Potwornym wysiłkiem zapłaciliśmy 1,2 mln zł za 2007 r. Ale niebawem dostaniemy pewnie decyzję za 2008 r. Na razie płaciliśmy z własnych pieniędzy, ale niewykluczone, że będziemy musieli sięgnąć po kredyt — mówi Marcin Wnorowski. Jedynie Jarosław Stachowski, prezes AMZ-Kutno, deklaruje, że nie ma problemów z celnikami.

Statystyczny problem

Istota sporu dotyczy klasyfikacji statystycznej karetek sprzedawanych przed marcem 2009 r. Producenci ambulansów kupowali wtedy furgonetkę, a więc samochód posiadający homologację ciężarową. Po przekształceniu jej w karetkę sprzedawali szpitalom i pogotowiom bez akcyzy, klasyfikując auto według Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) pod numerem 34.10.54-90.10, powiązanym z numerem unijnej Scalonej Nomenklatury CN 8705, a więc jako pojazd specjalnego przeznaczenia zwolniony z podatku akcyzowego. Posiłkowali się przy tym normami wyposażenia aut sanitarnych. Rozróżniają one trzy rodzaje ambulansów. Tylko jednemu z nich przypisuje się głównie funkcję transportu osób. To tzw. ambulanse przewozowe, których sprzedaż praktycznie zamarła.

Ostatnimi na dużą skalę kupowanymi pojazdami tego typu były polonezy caro. Ze względu na wyposażenie, niemal wszystkie sprzedawane od 2000 r. karetki są zaliczane przez polskie normy do kategorii ambulansów ratunkowych i ruchomych jednostek intensywnej opieki medycznej. Według celników, karetki winny być jednak klasyfikowane zgodnie z symbolem PKWiU 34.10.2 powiązanym z CN8703, czyli jako auta osobowe.

Zdaniem celników, z pojazdów medycznych do zwolnionej z akcyzy kategorii CN 8705 kwalifikowałyby się jedynie ruchome przychodnie rentgenowskie lub kołowe kliniki z salą operacyjną.

Czy ktoś tu stracił?

Ministerstwo Finansów, które czuwa nad działalnością celników, nie chciało komentować pisma skierowanego przez przedsiębiorców do prokuratury.

— Każdy obywatel ma prawo do składania zawiadomień i do korespondencji z organami ścigania, które decydują o podjęciu ewentualnych działań. Ministerstwo Finansów nie przewiduje komentarza tego uprawnienia ani treści składanych zawiadomień — przekazało nam biuro prasowe resortu.

Dostawcy ambulansów zwracają zaś uwagę na praktyczny aspekt sprawy, związany z tym, że stacje pogotowia ratunkowego i szpitale należą do sektora publicznego (państwo i samorządy).

— Nabywcami karetek są przede wszystkim podmioty publiczne finansowane z budżetu państwa. Nie doliczaliśmy do ceny pojazdów akcyzy, więc finansowane z budżetu państwa jednostki służby zdrowia jej nie płaciły. Budżet państwa nie poniósł jakiejkolwiek szkody w niniejszej sprawie — podkreślają dostawcy ambulansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Akcyzowa wojna o karetki