Aktor też może być prezesem
Aby odnieść sukces w biznesie, nie trzeba studiować ekonomii
Menedżerowie zarządzający nie zawsze są ekonomistami. Wśród członków zarządów można spotkać typowych humanistów, lekarzy, aktorów, reżyserów czy fizyków. Swoje nie-typowe wykształcenie bardzo sobie chwalą. Starają się podkreślać największe atuty, jakie dały im umiejętności wyniesione ze szkoły. Wszyscy jednak podkreślają zgodnie, że na równi z praktyką cenią sobie uzupełniające, kierunkowe studia.
Wojciech Borsucki dyrektor zarządzający Hill International
- Wykształcenie aktorskie daje jeden bardzo duży atut. Przede wszystkim uczy obcowania z ludźmi, słuchania ich oraz prawidłowej interpretacji ciszy, a także odczytywania mowy ciała. To często ułatwia określenie, czy w dobrym kierunku zmierza rozmowa i czy przypadkiem nie kłamią. Jednak aktorzy czasem też mają nawyki, które muszą nauczyć się zwalczać.
Jest to czwarta firma, w jakiej pracuję, od momentu rozstania się ze sceną. Jednak muszę przyznać, że nawet najlepsze przygotowanie aktorskie, nie było wystarczające do zaczepienia się w firmach, które od roku 1990 starały się dostosować do nowych warunków gospodarczych. Konieczne więc było ukończenie dodatkowych studiów na kierunkach, które teoretycznie przygotowywały do nowego stylu zarządzania.
Paweł Dangel prezes Allianz
- Przede wszystkim należy oddzielić od siebie przygotowanie praktyczne, od teoretycznego. Raczej subiektywnie można oceniać poziom przygotowania absolwentów do działalności w warunkach gospodarki wolnorynkowej przez polskie uczelnie przed rokiem 1989. Trudno więc wyrokować, by wykształcenie ekonomiczne było jedynym, predysponującym do zajmowania stanowisk kierowniczych. Ukończona przez mnie reżyseria dała mi najlepszą szkołę zarządzania, jaką można było otrzymać. Przede wszystkim nauczyła mnie projektować i budować relacje w pracy z ludźmi.
Do pracy w branży ubezpieczeniowej można dostać się różnymi drogami, poczynając od sprzedaży produktów, a kończąc na specjalizacji prawniczej lub związanej ze specyficznymi niszami ubezpieczeniowymi. Z pewnością istotne jest przygotowanie praktyczne. A takie zdobywałem przez prawie 9 lat pracy w Wielkiej Brytanii, gdzie mogłem uzupełnić swoją wiedzę i kompetencje, także typowo menedżerskie z zakresu zarządzania
Tomasz Kawka prezes spółki AMS
- Z wykształcenia jestem historykiem. Ogólna wiedza humanistyczna pozwala mi z pewnego dystansu patrzeć zarówno na to, co robię, jak i na samego siebie. Szczególnie jest to pomocne w sytuacjach krytycznych. Za swój atut uważam umiejętność abstrakcyjnego myślenia. Staram się unikać sztampy i nie przykładać zachodzących wokół mnie procesów do utartych wzorców. W obecnej sytuacji gospodarczej, w jakiś sposób napędzanej presją nadchodzącego nowego wieku, śmiałość myślenia pozwala łatwiej znajdować rozwiązania i zawsze być trzy kroki przed innymi.
Wioletta Rosołowska zastępca dyrektora zarządzającego Tchibo
- Mam wykształcenie raczej niestandardowe, jak na wykonywane funkcje zawodowe. Ani na dziennikarstwie, ani na resocjalizacji nie uczono mnie jak zarządzać dużą firmą. Staram się więc na bieżąco uzupełniać moje wykształcenie o umiejętności niezbędne do wykonywania zawodu i pełnienia obecnej funkcji.
Wykształcenie, jakie odebrałam, daje z pewnością podstawy (podkreślam podstawy, bo konieczna jest praktyka) do dobrego zarządzania i do pełnienia roli przywódcy. Uczy ona dostrzegania indywidualności cennych dla rozwoju organizacji. Marketing, którym zajmowałam się do niedawna opiera się na wiedzy psychologicznej o konsumencie, a ta wiedza w zarządzaniu firmą FMCG jest niezbędna. Zdobyte wykształcenie, zwłaszcza dziennikarskie, uczula na zagadnienia komunikacji.
Tomasz Chlebowski TCH Components
- Z wykształcenia jestem astronomem. Studia nauczyły mnie wielu przydatnych w obecnej pracy umiejętności, potrafię np. bardzo szybko liczyć i wyciągać wnioski ze strzępów informacji. Astronomia jest dziedziną, w której na potwierdzenie tez, nie można przeprowadzić sprawdzających eksperymentów. Właściwie na podstawie słabego światełka gwiazdy wyciąga się poważne wnioski na temat jej wielkości i innych parametrów fizycznych. Uczy to także pokory w formułowaniu stwierdzeń. Podobnie staram się obserwować zjawiska, które zachodzą wokół mnie, zarówno w firmie, jak i w gospodarce, i z niepełnych informacji budować rozumienie kierujących nimi mechanizmów.
Po ukończeniu studiów, przez 18 lat pracowałem na uczelniach w Polsce i za granicą. Zdobyte wówczas doświadczenie ułatwia mi nawiązywanie kontaktów, ludźmi, precyzyjne formułowanie myśli czy prezentowania tematu.
Aneta Królak
Okiem eksperta