Akwizycje? Nadal rozmawiamy

Marcin Goralewski
21-03-2005, 00:00

Bydgoski dystrybutor stali ostrzega, że w tym roku może być ciężko poprawić ubiegłoroczne wyniki. Nie zmieni jednak planów inwestycyjnych.

Drozapol Profil, notowany na giełdzie dystrybutor wyrobów hutniczych z Bydgoszczy, nadal prowadzi negocjacje w sprawie przejęcia firmy zajmującej się produkcją konstrukcji stalowych.

— Jeszcze w marcu będziemy mieli kilka spotkań. Zobaczymy, czym się skończą. Generalnie interesuje nas wzrost przez akwizycje — mówi Wojciech Rybka, prezes i główny udziałowiec Drozapolu.

Spółka nie wyklucza, że także sama zajmie się produkcją konstrukcji stalowych. Chce też rozbudowywać sieć sprzedaży. Pieniądze na inwestycje pozyskała z niedawnej emisji akcji (niespełna 13 mln zł).

— Do końca tego półrocza chcemy otworzyć trzy, może cztery placówki, z czego dwie rozpoczną działalność w tym miesiącu. W tym przypadku również interesują nas przejęcia — wyjaśnia prezes Drozapolu.

Obecnie sieć sprzedaży tworzą jedynie trzy punkty — w Bydgoszczy, Ujściu i biuro handlowe w Krakowie.

Jak plany ekspansji wpłyną na tegoroczne wyniki finansowe? Spółka nie publikuje prognoz.

— Trzeba pamiętać, że ubiegły rok był rekordowy. Może więc być trudno powtórzyć tamte wyniki — zapowiada Wojciech Rybka.

W 2004 r. spółka zarobiła netto niespełna 14 mln zł, czyli trzy razy więcej niż w 2003 r. Przychody wzrosły o 29 proc. — do ponad 96 mln zł.

— Od początku roku realizujemy zakładany budżet. Rynek jest jednak bardzo zmienny, szczególnie jeśli chodzi o notowania walut. Ta niepewność sprawia, że nie mogę pokusić się o projekcje tegorocznych wyników — dodaje prezes Drozapolu.

Optymizmem nie tryskają też inwestorzy giełdowi. Obecnie akcje bydgoskiej spółki notowane są po około 3,50 zł. Trzy miesiące temu, zaraz po debiucie, ich cena wzrosła nawet do 5,20 zł, czyli była o prawie 50 proc. wyższa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Akwizycje? Nadal rozmawiamy