AL wyłoży 31 mln zł na bielski PZL
Ponad 2 mln zł zapłaciła spółka Allstar Leasing z Bielska- -Białej za miejscowe Przedsiębiorstwo Doświadczalno-Produkcyjne Szybownictwa PZL. Do końca 2005 roku firma chce produkować 200 samolotów i 40 szybowców rocznie.
Na zakup Przedsiębiorstwa Doświadczalno-Produkcyjnego Szybownictwa PZL z Bielska-Białej, które wyceniono na 2,125 mln zł, zdecydowała się firma Allstar Leasing, spółka zależna niemieckiej firmy Aviontech. Firma kupiła nie tylko prawa do nieruchomości, ale i markę PZL oraz prawa do konstrukcji szybowców.
Najpierw inwestycje
Spółka zamierza zainwestować 7 mln USD (ponad 31 mln zł) w remont i rozbudowę hal oraz zakup urządzeń do produkcji jednosilnikowego samolotu dyspozycyjnego o nazwie Ruschmeyer. Jego produkcję wdroży Solaris Aviation, spółka powiązana kapitałowo z firmą Aviontech, do której należą prawa własności do samolotu.
— W 2001 r. rozpoczną się prace przygotowawcze i szkolenie pracowników. Ruszy także produkcja testowa — mówi Andrzej Papiorek, pełnomocnik prezesa AL.
W 2002 r. spółka chce wyprodukować 30 samolotów. Do końca 2005 r. ich liczba wzrośnie do 200 rocznie. Egzemplarz ma kosztować 260 tys. USD.
— 80 proc. produkcji zamierzamy eksportować do USA. Pozostała część trafi na rynki UE i do krajów Bliskiego Wschodu — tłumaczy Andrzej Papiorek.
Firma ma zatrudniać 600 osób.
Szybowce też
Do AL należą też prawa do konstrukcji szybowców, które dotąd stanowiły główny segment produkcji bielskich zakładów. Firma zamierza wytwarzać na zamówienie 6 typów szybowców. Według planów, wielkość rocznej produkcji powinna wynieść około 40 sztuk.
— Szybowce posiadają już certyfikaty i możemy sprzedawać je na całym świecie. Certyfikat zdatności do produkcji lotniczej musi jeszcze pozyskać samo przedsiębiorstwo — twierdzi Andrzej Papiorek.
1 mln USD zastawu
Bielskie PZL zostały postawione w stan upadłości w maju 1999 r. Akt sprzedaży likwidowanych zakładów szybowcowych został podpisany w bielskim ratuszu. W kasie miasta pozostawiono również czek na 1 mln USD.
— Stanowi on zabezpieczenie na wypadek, gdyby AL nie wypełniła obietnic wdrożenia produkcji samolotu. Wówczas miasto będzie mogło dysponować tymi pieniędzmi — dodaje Jacek Kachel, rzecznik prasowy UM z Bielska-Białej.