Albo mocny złoty, albo wyższe stopy

Krzysztof Wołowicz
opublikowano: 11-05-2011, 00:00

Bank Gospodarstwa Krajowego wykorzystuje każdą okazję do sprzedaży walut na rynku w celu umocnienia złotego. Kwoty, które dotąd wystarczały na takie interwencje, zapewne nie są duże. BGK sprzedaje waluty, gdy płynność na rynku jest niska, tak jak w piątek. Strategia ta wydaje się rozsądna, bo nasz rynek nie jest wielki. Bardziej skoordynowana akcja ze strony międzynarodowych spekulantów mogłaby skutecznie przeciwdziałać umocnienieniu złotego.

Mocniejszy złoty ma być antidotum na rosnącą inflację. Ministerstwo Finansów w kwietniu deklarowało, że dysponuje 13-14 mld euro do wykorzystania w ciągu roku. Jednak należy uwzględnić, że około 5-6 mld euro z tej kwoty stanowią pieniądze przeznaczone na składkę unijną. Nie będą one mogły być wykorzystane do wspierania złotego. Warto też pamiętać, że resort finansów, w związku z koniecznością obniżenia udziału długu denominowanego w walutach obcych w długu ogółem, z reguły przeprowadza interwencje wzmacniające złotego pod koniec roku. Warto więc się zastanowić, czy wzmocnienie złotego będzie skuteczne w dłuższym terminie? W projekcie budżetu na przyszły rok resort finansów założył średnioroczny kurs euro na 3,69 zł, co oznacza, że rząd spodziewa się dalszego umocnienia polskiej waluty. Gdyby nie powiodła się próba trwałego umocnienia złotego pozostaną tylko podwyżki stóp procentowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Wołowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy