Bank, który przeżywa gigantyczne problemy, zatrudni 500 osób w centrum przetwarzania transakcji.
Potwierdzają się opinie, że — paradoksalnie — kryzys finansowy może być dla Polski korzystny. W porównaniu z USA czy państwami Europy Zachodniej nasz kraj zaczyna wypadać coraz korzystniej. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych spodziewa się większej liczby centrów usług. Oto pierwsze potwierdzenie, że przewidywania są słuszne. I to od Unicredit, którego akcje zanurkowały wczoraj do najniższego od 11 lat poziomu!
— Podjęliśmy decyzję, by otworzyć w Szczecinie centrum usług wspólnych, zajmujące się przetwarzaniem transakcji bankowych na rynkach Austrii i Niemiec — mówi Christian Bruckner, szef projektów związanych z centrami usług i prezes takiego centrum w Pradze.
"PB" informował o planach Unicredit w sierpniu. Sama spółka zapowiedziała w maju, że przeniesie do Polski część działalności, likwidując 250 etatów w Niemczech.
Jest grant, jest projekt
Firma uzależniała decyzję od grantu.
— Międzyresortowy zespół ds. wspierania inwestycji zagranicznych przyznał firmie Unicredit grant. Serwerownia banku to bardzo ciekawa inwestycja — mówi Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.
Poza Polską inwestycja mogła trafić do Czech lub Rumunii, gdzie już działają podobne centra. W Polsce rozważane były Poznań, Katowice, Wrocław i Trójmiasto. W pierwszej fazie, która zakończy się w ciągu trzech lat, w centrum ma pracować 500 osób. Potem, gdy zakończy się proces integracji platformy IT w grupie, pojawi się więcej opcji wykorzystania istniejących centrów.
Nie będzie łatwo
Wejścia konkurenta nie obawiają się inwestorzy obecni w Szczecinie.
— Znając bardzo dobrze tutejszy rynek pracy, wiemy, że jego możliwości — jeśli chodzi o dostępność wykwalifikowanego personelu — są obecnie dość ograniczone. Znalezienie 500 osób może być zatem sporym wyzwaniem. Jednocześnie, biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia arvato w Poznaniu — gdzie byliśmy pierwszą firmą organizującą wielojęzyczne call center — wiemy, że wejście nowych inwestorów nie stanowi zagrożenia dla prowadzonej przez nas działalności — uważa Janusz Jankowiak, dyrektor generalny arvato services Polska, które w szczecińskim call center zatrudnia 350 osób.