Poza indeksem o stopie zwrotu zadecyduje też bank, bo właściciel certyfikatu uczestniczył będzie we wzroście instrumentu bazowego w kilkudziesięciu procentach — wartość z przedziału 60-80 proc. podana ma być najpóźniej w dniu emisji. Zastanawiać można się do końca września, natomiast wpłacać trzeba minimalnie 3 tys. zł, co ma odpowiadać 30 certyfikatom. Chociaż bank deklaruje, że na rynku wtórnym wartość jednego ma nie spaść poniżej 86 za 100, cierpliwym przysługiwać będzie całkowita ochrona kapitału w dniu wypłaty. Zakładając, że partycypacja zostanie ustalona na poziomie 70 proc., inwestor wpłaci 10 tys. zł, a fundusz wypracuje 23 proc., po dwuipółrocznym okresie czekania zarobek wyniesie 1,6 tys. zł. Opłata wstępna ma się ograniczać do 2 proc., więc dobrze, żeby wynik instrumentu bazowego był chociaż trochę przyzwoitszy.
Alior liczy na spokój psychiczny
opublikowano: 2016-09-19 22:00
Przez 30 miesięcy ma być spokojnie — „Zrównoważona inwestycja” ma stabilnie zarobić, a bank zatroszczyć się, żeby w dniu wykupu inwestor nie był stratny. Taki obraz rozwija przed klientami regulamin inwestowania w certyfikaty depozytowe, których zyskowność zależy głównie od wyników Allianz Strategy 15 Fund.