Alkohole: fuzje firm
CZARNOWIDZ: Większość małych alkoholowych dystrybutorów nie utrzyma się na rynku — uważa Wojciech Strzałkowski, prezes MTC i członek zarządu CEDC. fot. ARC
Gdańska hurtownia alkoholi Onufry przejęła suwalską spółkę z branży ALK-POL. Dziś połączy swoje siły z kolejnym wódczanym dystrybutorem, a do połowy roku kupi następnych pięć firm.
Jeszcze dzisiaj Onufry, gdański dystrybutor alkoholi, może przejąć jedną z firm z branży. Mariusz Robaczewski, prezes spółki, nie ujawnia jej nazwy. Dodaje że kierowana przez niego firma dąży do konsolidacji podmiotów zajmujących się dystrybucją na alkoholowym rynku. Przed kilkoma dniami Onufry przejął 100 proc. udziałów w suwalskiej hurtowni wódek ALK-POL.
— Do końca tego półrocza do grupy dołączy kolejnych pięć firm — mówi Mariusz Robaczewski.
Na koniec 1999 roku sprzedaż Onufrego sięgnęła 120 mln zł. Jeśli rzeczywiście firmie uda się stworzyć grupę ośmiu wódczanych dystrybutorów, to skonsolidowane obroty sięgną 100 mln USD (ponad 410 mln zł).
Po zbudowaniu grupy firmy podejmą decyzję, czy uczestniczyć w prywatyzacji Polmosów. Mariusz Robaczewski nie wyklucza zainteresowania małymi producentami mocnych alkoholi, np. firmą ze Starogardu Gdańskiego.
Konsolidacyjne plany
Mariusz Robaczewski uważa, że jedyną możliwością rozwoju hurtowni alkoholi są fuzje oraz przejęcia.
— Samodzielne zdobywanie nowych klientów jest ryzykowne. Wielu z nich nie płaci za towar w terminie. Sukces można odnieść jedynie dzięki działalności ogólnopolskiej, najlepiej więc połączyć siły z innymi regionalnymi dystrybutorami — twierdzi.
Podobnego zdania jest Jerzy Kuratow, prezes katowickiej hurtowni Factor. Za dwa tygodnie przygotuje on memorandum i kilku firmom z branży również złoży propozycje konsolidacji. Ścieżką tą już kroczy amerykański Central European Distribiution Corporation (CEDC), działający w Polsce jako Carey Agri. Bill Carey, szef tej spółki, już połączył jej siły z białostocką MTC, Piwnicą Wybornych Win z Sulejówka i hurtownią Jama z Zielonej Góry.
Wielka wódka
Zdaniem Mariusza Robaczewskiego, już wkrótce rynku pozostanie jednie kilka silnych grup dystrybutorów. Jedną z nich będą stanowiły firmy skonsolidowane przez CEDC, drugą — spółki zrzeszone przez Onufrego. Również Jerzy Kuratow twierdzi, że przetrwanie małych samodzielnych hurtowni jest niemożliwe. Obecnie w Polsce działa prawie 600 dystrybutorów.
— To o jedno zero za dużo — konkluduje Jerzy Kuratow.