Już w przyszłym tygodniu może zapaść wyrok na otwarte fundusze emerytalne (OFE). Rząd jest blisko zakończenia prac nad raportem o ich funkcjonowaniu, który określi ich przyszłość. Ostatnie miesiące nie były dla tej branży łatwe. Z wielu stron padały stwierdzenia, że OFE muszą zniknąć z naszego rynku. Nie wszyscy uważają, że taki scenariusz się ziści.
— Nie wierzę, by OFE w Polsce zostały zlikwidowane.
Spodziewam się wprowadzeniu pewnych zmian w ich funkcjonowaniu, ale nie tego, że znikną z rynku. Są zbyt ważne dla rynku i przyszłych emerytów. Klimat wokół OFE się zmienił. O ile jeszcze kilka miesięcy temu był bardzo zły, teraz zaczyna się mówić o korzyściach systemu — mówi Witold Jaworski, prezes Allianz Polska.
Dowodem ma być najnowszy zakup grupy Allianz. W maju wygrała ona wyścig po Warta PTE, należące do belgijskiego KBC. Według szacunków, kupujący zapłaci za nie od 60 do 100 mln zł.
— Po przejęciu Warta OFE będziemy mieli prawie 900 tys. klientów. To świetna baza do rozwoju całej grupy w przyszłość.
Obszar zabezpieczenia emerytalnego traktujemy długofalowo — twierdzi Witold Jaworski. Jego zdaniem, pomysł na wykorzystanie OFE jest prosty. To olbrzymia armia potencjalnych klientów, którym można zaoferować kolejne produkty np. z III filara.
— Już teraz Polacy widzą, że w ograniczonym stopniu mogą liczyć na pierwszy i drugi filar emerytalny i muszą sami zacząć odkładać na starość. W tym momencie nie wszystkich na to stać, ale zbliżamy się do momentu, w którym poziom zamożności społeczeństwo będzie na tyle wysoki, że Polacy zaczną dodatkowo oszczędzać — podkreśla Witold Jaworski.
Jeśli tak się stanie, w uprzywilejowanej sytuacji znajdą się podmioty, które będą miały duże bazy własnych klientów, już odkładających w II filarze. Dotarcie do nich będzie łatwiejsze niż w przypadku firm, które OFE w grupie nie będą miały. Te ostatnie będą musiały ponosić wyższe koszty akwizycji. Oficjalnie nikt z branży emerytalnej nie chce komentować tez szefa Allianza.
— OFE nie zostaną zlikwidowane. Czekają je kolejne ograniczenia, a opłaty od składek zostaną pewnie wyzerowane — twierdzi prezes jednego z PTE.
Jego zdaniem, jego OFE już oferuje klientom dodatkowe produkty emerytalne, takie jak IKE czy IKZE. Prawie wszyscy są zainteresowani,bo informacja o dodatkowych funduszach emerytalnych jest praktycznie zerowa. Jednak by to było możliwe, jest wymagana ich zgoda na otrzymywanie informacji marketingowych. Grzegorz Chłopek, prezes ING PTE, podkreśla, że obecna sytuacja, w której OFE nie mogą swoim członkom zaoferować swoich dobrowolnych
produktów emerytalnych, jest kuriozalna. Zmiany legislacyjne to niejedyna rzecz, która czeka branżę OFE. Przetoczy się przez nią fala konsolidacji.
— KNF domaga się podniesienia kapitałów, co mniejsze OFE może postawić w trudnej sytuacji. Przez to mogą zostać wystawione na sprzedaż — mówi przedstawiciel dużego PTE. Wśród kupujących może być Allianz.
— Interesują nas wszystkie możliwości wzrostu na polskim rynku: zarówno organiczne, jak i przez przejęcia — mówi prezes Allianza.
271 mld zł Tyle wynoszą aktywa zgromadzone przez Polaków w otwartych funduszach emerytalnych.