Alstom, francuska grupa inżynieryjna, zamierza sprzedać część spółek z grupy. Ta operacja ma pomóc w restrukturyzacji oraz zredukowaniu długu wartości 2 mld EUR (7,2 mld zł).
Alstom, francuska grupa inżynieryjna rozpoczyna restrukturyzację. Celem operacji jest zredukowanie zadłużenia, które na koniec września wynosiło 2 mld EUR. Te informacje w wywiadzie dla „Financial Times” podał Pierre Bilger, prezes Alstomu.
Nie wiadomo, które spółki zostaną sprzedane. Produkują one m.in. sprzęt i rozwiązania wykorzystywane w energetyce i transporcie. Grupa znana jest również z produkcji statków i promów.
Już kilka miesięcy temu Alstom rozważał możliwość pozbycia się spółki produkującej sprzęt dla sektora morskiego. Jednak realizacja tego projektu stanęła pod znakiem zapytania w związku ze spowolnieniem gospodarczym na świecie. Plany dodatkowo pokrzyżowało bankructwo najważniejszego odbiorcy tego typu produktów — Renaissance Cruises.
Mimo że spółka produkująca sprzęt morski generuje mniej niż 5 proc. przychodów całej grupy, jej ostatnie problemy finansowe ostro nadszarpnęły kurs akcji Alstomu. Zanotowała ona największe spadki w całej grupie. Od kwietnia do grudnia wartość jej zamówień spadła o 85 proc. — do 229 mld EUR, a przychody o 39 proc. — do 835 mln EUR.
Według Pierre’a Bilgera, grupa Alstom w ciągu ostatnich trzech lat powiększyła się dwukrotnie.
— Teraz przyszedł czas na racjonalizację. W grę wchodzi sprzedaż wszystkich podmiotów z wybranego sektora bądź tylko niektórych spółek z różnych branż — twierdzi Pierre Bilger.
Sprzedaż spółek to część planu, który zakłada redukcję zadłużenia do końca następnego roku fiskalnego, który kończy się w marcu 2003 r.
Od kwietnia do grudnia ubiegłego roku Alstom zanotował 7- -proc. spadek zamówień — do 18,02 mld EUR, a przychody ze sprzedaży spadły o 2 proc. — do 17,39 mld EUR.
Dla zdobycia funduszy Alstom rozważa również możliwość pozbycia się dużej części nieruchomości, co może przenieść od 500 mln do 1 mld EUR.
Mimo nie najlepszych prognoz dotyczących tego sektora Pierre Bilger zapewnił, że żaden z klientów nie wycofał zamówień na statki — są zapewnione do marca 2004 r. Prezes przekonuje też inwestorów, że planowana restrukturyzacja przyniesie znaczną poprawę wyników już w 2003 r.
Analitycy są sceptyczni.
— Przewidywania co do stałych zamówień w następnym roku fiskalnym wydają się trochę zbyt optymistyczne, w szczególności dotyczy to spółki produkującej sprzęt wykorzystywany w energetyce — uważa Fabrice Theveneau, analityk z SG Securities.