American Express jedzie do Warszawy

Wydawca kart płatniczych szuka miejsca pod centrum usług, które na początek zatrudni 500, a docelowo — nawet 2 tys. osób. Stolica Polski ma duże szanse

Choć w portfelach Polaków najczęściej znajdują się karty Visa lub Mastercard, to wkrótce kilkuset warszawiaków może zacząć ciepło myśleć o American Express. Nowojorska spółka szuka miejsca pod centrum usług wspólnych, w którym na początek zatrudni 500 osób.

MOCNA MARKA Z USA:
Wyświetl galerię [1/2]

MOCNA MARKA Z USA:

Kierowany przez Stephena J. Squeriego American Express może być kolejną po JP Morganie i Standard Chartered znaną marką z sektora usług finansowych, która wejdzie do Polski. FOT. GETTY IMAGES_EAST NEWS

— Firma szuka większego biura, niż potrzebuje dla 500 pracowników. Docelowo może mieć ich ponad 1000. Warszawa konkuruje z Pragą i Budapesztem, będąc najsilniejszym graczem na liście. Centrum ma zostać otwarte do końca roku — mówi źródło „PB”.

— American Express już zdecydował się na Warszawę, a jeśli wszystko dobrze pójdzie, zatrudni 2 tys. osób — twierdzi inne źródło.

Spółka nie poinformowała jeszcze oficjalnie o decyzji. Prawdopodobnie będzie się ubiegać o grant.

Tylko się rozglądamy

Informacji o inwestycji spółka nie potwierdza.

— American Express zatrudnia w Warszawie 150 osób w dwóch biurach. Jesteśmy globalną firmą, obsługującą użytkowników kart, sprzedawców i partnerów biznesowych przez sieć biur w USA i innych lokalizacjach. Zamierzamy rozwijać biznes w Stanach Zjednoczonych i poza nimi. Od czasu do czasu oceniamy stan naszych nieruchomości, sprawdzając, czy spełniają nasze rosnące potrzeby. Rozpatrujemy możliwości, także w Warszawie i innych miejscach w regionie. To tylko badanie. Nie podjęliśmy żadnych decyzji — mówi Doug Smith z biura prasowego American Express.

Krzysztof Senger, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), odmawia komentarza, a Katarzyna Włodek-Makos, która odpowiada w warszawskim urzędzie miasta za ściąganie inwestorów, twierdzi, że nic jej nie wiadomo na temat tego projektu.

Naturalna kolej rzeczy

Inwestycja American Express nie zdziwiłaby ekspertów.

— Dzięki wejściu JP Morgana ekspansji w Polsce centrów usług należących do instytucji finansowych, a ostatnio decyzji Standard Chartered, kolejni gracze podejmują z nami rozmowy. Polska jest najbardziej atrakcyjnym miejscem dla usytuowania zaawansowanych usług. Właśnie jestem w Nowym Jorku na spotkaniach z potencjalnymi inwestorami. Amerykanie bardzo cenią polskich absolwentów, którzy łatwo adaptują się w nowym miejscu pracy, szybko nabywają kompetencje, w tym miękkie, bez problemu przyjmują kulturę korporacyjną pracodawcy — mówi Krzysztof Senger.

Jesienią ubiegłego roku JP Morgan ogłosił, że otwiera w Warszawie biuro, w którym zatrudni 3 tys. osób. Firma działa w tymczasowym biurze, szuka docelowego. Kilka dni temu brytyjski bank Standard Chartered poinformował, że we wrześniu otworzy w Warszawie centrum biznesowe, w którym będzie pracować 150, a w pięć lat — 750 osób.

— Gdyby American Express wybrał Warszawę, byłby to kolejny dowód, że po decyzji JP Morgana Polska wróciła na mapę inwestorów. Nad ogłoszonym w ubiegłym roku projektem banku inwestycyjnego wszyscy mocno pracowali: resort rozwoju, Polska Agencja Inwestycji i Handlu, przedstawiciele miast i ABSL. Opłaciło się, bo inwestycja Standard Chartered oraz rozwój istniejących centrów to efekt kuli śnieżnej. Polska jest pierwszym wyborem dla zaawansowanych centrów usług finansowych — twierdzi Jacek Levernes, współzałożyciel i honorowy prezes ABSL.

Centra usług firm z sektorów bankowego, finansowego i inwestycyjnego odpowiadają za 15 proc. miejsc pracy w sektorze usług dla biznesu.

— Polską interesuje się wiele amerykańskich firm. Z ostatniego raportu ABSL wynika, że firmy z USA są największym pracodawcą — zatrudniają 29 proc. z 279 tys. osób pracujących w centrach usług, choć pod względem liczby centrów przegrywają z polskimi [261 wobec 397 — przyp. red.] — mówi Paweł Panczyj z ABSL.

Brytyjski przyczółek

Europejska siedziba American Express od lat 60. ubiegłego wieku znajduje się w brytyjskim Brighton nad kanałem La Manche. Firma ma tu także centrum obsługi klienta i zatrudnia około 3 tys. osób.

W 2017 r. American Express miał 2,7 mld USD zysku netto wobec 5,4 mld USD rok wcześniej (wyniki obniżyły wprowadzone w tym roku w USA podatki, na które firma przeznaczyła 2,6 mld USD). Przychody urosły o 4 proc., do 33,5 mld USD. Firma zwiększyła liczbę aktywnych kart o 2,9 mln, a wydatki wszystkich użytkowników urosły o 5 proc., do rekordowego 1,1 bln USD. Firma konkuruje z takimi sieciami, jak Visa, MasterCard, Discover (głównie w USA), Diners Club, JCB i China UnionPay (głównie w Azji). Pod względem wartości zakupów jest czwartą siecią kart na świecie — po China UnionPay, Visa i MasterCard. Zatrudnia 55 tys. osób. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / American Express jedzie do Warszawy