Ameryka oszalała na punkcie ukulele

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2014-01-17 11:18

W USA gwałtownie wzrosła popularność ukulele, instrumentu przypominającego małą gitarę. Jego sprzedaż wzrosła do ponad miliona sztuk rocznie. W 2010 roku sięgała 581 tys.

Popularność ukulele jest wynikiem mody na instrument wśród nastolatków. Zwrócili oni uwagę na ukulele, kiedy zobaczyli je w rękach popularnych wykonawców, jak Eddie Vedder czy Jack Johnson, a także kiedy pojawiło się w telewizyjnym serialu „Glee”. Za wyborem czterostrunowego instrumentu przemawia także większa łatwość nauki gry na nim niż na gitarze.

Warren Buffet, najlepszy na świecie inwestor i jeden z najbogatszych ludzi świata, jest znany ze swojej miłości do gry na ukulele, fot. Bloomberg
Warren Buffet, najlepszy na świecie inwestor i jeden z najbogatszych ludzi świata, jest znany ze swojej miłości do gry na ukulele, fot. Bloomberg
None
None

- Jest idioto-odporny. Każdy może nauczyć się grać na nim w krótkim czasie – powiedziała Tracy Leenman, właścicielka sklepu Musical Innovations w Greenville.

Ukulele jest często droższe od gitary. Rozpiętość cen jest duża, od 150 USD do 9000 USD. Dla wielu sprzedawców instrumentów w USA nagły wzrost popularności ukulele jest darem opatrzności.

- Powtarzam ludziom, że ukulele trzym nas przy życiu w niektórych dniach – powiedział Brian Winter, właściciel sklepu Acoustic Music.