Amerykanie nadal chętnie kupują

Przemysław Barankiewicz
22-10-2002, 00:00

Złe nastroje na amerykańskich giełdach panowały tylko przez godzinę. Potem indeksy kontynuowały rozpoczęte w ubiegłym tygodniu wzrosty. Pozytywne komentarze analityków na temat Philipa Morrisa, Coca-Coli i McDonald’s zniwelowały wydźwięk niepokojących słów prezesa Microsoftu. Szczególnie mocni byli tym razem producenci sprzętu telekomunikacyjnego.

Gwiazdą sesji jest kanadyjski Nortel Networks, który poprawił wycenę o ponad 20 proc. Notowaniom tego producenta sprzętu telekomunikacyjnego pomaga kontrakt na dostawy dla azjatyckiego China Unicom o wartości 280 mln USD. Oczy inwestorów były skierowane także na bank J. P. Morgan Chase, który zyskał ponad 7 proc. To efekt spekulacji, że spółka będzie celem przejęcia przez Bank One. Analitycy wątpią jednak w taki scenariusz.

Wśród negatywnych sygnałów, które początkowo popsuły nastroje inwestorów, na pierwsze miejsce wysuwa się wypowiedź Steva Ballmera, prezesa Microsoftu. Powiedział on z brutalną szczerością, że dobre wyniki kwartalne zarządzanej przez niego spółki to „anomalia”, a nie zwiastun poprawy koniunktury. Akcje Microsoftu pod koniec sesji należały do nielicznych, tracących papierów. Dynamicznie rósł natomiast kurs Siebel Systems. Producent oprogramowania podpisał wieloletnią umową marketingową i technologiczną właśnie z firmą Billa Gates’a.

Ze spółek zgrupowanych w głównym indeksie Dow Jones, pozytywnie wyróżniali się McDonald’s, Philip Morris i Coca-Cola, którym mogli analitycy. Sieć restauracji nie zareagowała nawet na obniżenie ratingu przez agencję Fitch.

Słabsze od rynku były spółki farmaceutyczne, do czego przyczynił się prezydent George W. Bush. Zaproponował on przyjęcie rozwiązań obniżających ceny leków. Spada kurs m.in. Pfizera i Mercka. Rekomendację papierów tego ostatniego obniżył UBS Warburg. Równie słabi byli przedstawiciele branży w Europie. Szczególnie mocna przecena dosięgła niemiecki Bayer, przeciw któremu Amerykanie zgłosili tysiące pozwów, w związku z nieudanymi kuracjami lekiem Baycol.

Bayer należał jednak do wyjątków na giełdzie we Frankfurcie. W nagrodę za pracowitość, ten najdłużej handlujący w Europie parkiet zyskał dzięki poprawie nastrojów za oceanem. Gwiazdą sesji okazał się Eon, który zyskał 10 proc. W ten sposób rynek zareagował na doniesienia przejęciu czołowego brytyjskiego dystrybutora energii. W najlepszych nastrojach poniedziałek kończyli udziałowcy Ericssona. Szwedzki producent sprzętu telekomunikacyjnego zyskał 13 proc. To ciąg dalszy reakcji rynku na optymistyczne prognozy towarzyszące publikacji wyników za III kwartał. W dużo gorszych humorach byli posiadacze akcji ubezpieczycieli. Spadkom w tym sektorze przewodził Swiss Life.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Amerykanie nadal chętnie kupują