Amerykanie zaskakują optymizmem

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-01-21 10:23

W ankiecie przeprowadzonej przez agencję Bloomberg stratedzy największych międzynarodowych banków inwestycyjnych pokusili się o prognozę docelowego poziomu indeksu S&P 500 w 2008 r.

Co ciekawe, wśród amerykańskich analityków jeszcze kilka tygodni temu zdecydowanie przeważali optymiści. Wszyscy brokerzy spodziewali się, że na koniec tego roku wskaźnik będzie na wyższym poziomie niż na koniec 2007 r. (1468 pkt). Od czasu przeprowadzenia badania indeks istotnie spadł (o blisko 8 proc.), co jeszcze zwiększyło rozdźwięk między bieżącą wartością a prognozami. Nawet do najniższej prognozy Merrill Lynch i Morgan Stanley (1525 pkt) brakuje dziś 14 proc., do najwyższej — UBS, HSBC i Bear Stearns (1700 pkt, rekord wszech czasów to 1565 pkt) — aż 27 proc.

Bloomberg, jak co roku, przeprowadził swoją sondę w grudniu, czyli przed burzliwym początkiem roku. Już wtedy jednak nasilały się za oceanem głosy o możliwej recesji w Stanach Zjednoczonych, czego konsekwencją są obecne spadki cen akcji. Nie wiadomo, czy po ostatnich wydarzeniach brokerzy zweryfikowali prognozy. Jeśli nie, nie powinno dziwić to, że mając takich strategów, większość z ankietowanych banków poniosła gigantyczne straty w 2007 r.

Broker           Poziom docelowy S&P 500 w 2008 r. (obecnie wynosi 1325 punktów)

Bear Stearns 1700 

HSBC 1700

UBS 1700 

Citi 1675 

Goldman Sachs 1650 

Credit Suisse 1650 

Deutsche Bank 1650 

Strategas 1640

Lehman 1630 

Bank of America 1625

A.G. Edwards 1600

JP Morgan Chase 1590

Wachovia 1590

Merrill Lynch 1525

Morgan Stanley 1525

Źródło: Bloomberg