Co ciekawe, wśród amerykańskich analityków jeszcze kilka tygodni temu zdecydowanie przeważali optymiści. Wszyscy brokerzy spodziewali się, że na koniec tego roku wskaźnik będzie na wyższym poziomie niż na koniec 2007 r. (1468 pkt). Od czasu przeprowadzenia badania indeks istotnie spadł (o blisko 8 proc.), co jeszcze zwiększyło rozdźwięk między bieżącą wartością a prognozami. Nawet do najniższej prognozy Merrill Lynch i Morgan Stanley (1525 pkt) brakuje dziś 14 proc., do najwyższej — UBS, HSBC i Bear Stearns (1700 pkt, rekord wszech czasów to 1565 pkt) — aż 27 proc.
Bloomberg, jak co roku, przeprowadził swoją sondę w grudniu, czyli przed burzliwym początkiem roku. Już wtedy jednak nasilały się za oceanem głosy o możliwej recesji w Stanach Zjednoczonych, czego konsekwencją są obecne spadki cen akcji. Nie wiadomo, czy po ostatnich wydarzeniach brokerzy zweryfikowali prognozy. Jeśli nie, nie powinno dziwić to, że mając takich strategów, większość z ankietowanych banków poniosła gigantyczne straty w 2007 r.
Broker
Poziom docelowy S&P 500 w 2008 r. (obecnie wynosi 1325
punktów)
Bear Stearns 1700
HSBC 1700
UBS 1700
Citi 1675
Goldman Sachs 1650
Credit Suisse 1650
Deutsche Bank 1650
Strategas 1640
Lehman 1630
Bank of America 1625
A.G. Edwards 1600
JP Morgan Chase 1590
Wachovia 1590
Merrill Lynch 1525
Morgan Stanley 1525
Źródło: Bloomberg