Amerykańska demografia zaczęła sprzyjać akcjom

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-05-21 00:00

Wzrost liczebności grupy osób w wieku sprzyjającym oszczędzaniu będzie przez najbliższych kilkanaście lat wspierał amerykański rynek akcji.

Liczebność grupy demograficznej w wieku 35-39 lat, która po latach kurczenia się w 2013 r. zaczęła rosnąć, zwiększy się do 2028 r. o 22 proc., wynika z prognoz Departamentu Handlu. To dobry znak, bo właśnie ci ludzie wkraczają w lata, kiedy generują największe oszczędności.Ten kapitał w znacznej mierze zasili rynek kapitałowy, ocenił w raporcie Tobias Levkovich, główny strateg amerykańskiego rynku akcji w Citigroup. „Młodzi ludzie nie mają głęboko zakorzenionej obawy przed akcjami” — napisał specjalista, wskazując, że nie ucierpieli oni na dwóch katastrofalnych bessach, które przetoczyły się przez rynek od początku ubiegłej dekady. Przez wiele lat ekonomiści wskazywali, że na koniunkturę giełdową niekorzystnie wpływać będzie odchodzenie na emerytury roczników powojennegowyżu demograficznego (tj. osób urodzonych w latach 1946-64), powodujące wycofywanie przez nich zainwestowanych oszczędności. Jednak dotychczas niewielu ekspertów zwracało uwagę na wchodzenie w okres generowania najwyższych oszczędności roczników kolejnego wyżu, datowanego na lata 1981-97. Obecnie liczebność pokolenia młodszego wyżu, sięgająca 75,3 mln, jest już wyższa od liczebności pokolenia wyżu powojennego, liczącego 73,5 mln osób, wynika z danych, na których Tobias Levkovich oparł swoją analizę. © Ⓟ