Według informatorów agencji, chodzi o transakcje zawarte na platformach należących do CME Group Inc. i Intercontinental Exchange. CFTC zwróciła się do nich o udostępnienie danych. Komisja ma badać co najmniej dwa przypadki gwałtownego wzrostu wolumenu obrotu, do których doszło tuż przed ważnymi ogłoszeniami dotyczącymi wojny w Iranie. CFTC chce poznać m.in. Tag 50, czyli dane indywidualnych inwestorów, biur maklerskich lub algorytmów składających zlecenia.
23 marca prezydent Donald Trump ogłosił opóźnienie o pięć dni zapowiadanego ataku na irańskie elektrownie. Zaledwie 15 minut przed ogłoszeniem tej decyzji na rynkach akcji i kontraktów terminowych na ropę zawarto transakcje wartości miliardów dolarów. Tylko na rynku kontraktów na ropę w ciągu dwóch minut sprzedano ekwiwalent 6 mln baryłek. Tymczasem średnia dla tego samego okresu notowań w ciągu poprzednich pięciu dni wynosiła ok. 700 tys. baryłek. Sprzedaż kontraktów pozwala zarobić przy spadku cen ropy, który faktycznie nastąpił po ogłoszeniu decyzji przez prezydenta. Kurs ropy Brent spadał 23 marca o prawie 10 proc. na zamknięciu sesji.
24 marca Biały Dom wysłał email ostrzegający pracowników przed próbą wykorzystania poufnych informacji do zarabiania na rynkach finansowych.
7 kwietnia doszło do podobnych wydarzeń, kiedy sprzedano 8600 kontraktów terminowych wartości 950 mln USD na ropę Brent i WTI niespełna trzy godziny przed ogłoszeniem przez Trumpa zawieszenia broni między USA a Iranem. Decyzja spowodowała spadek ceny ropy o kilkanaście procent.
David Miller, dyrektor CFTC ds. egzekwowania prawa deklarował pod koniec marca, że komisja monitoruje handel kontraktami terminowymi na ropę pod kątem potencjalnych nieprawidłowości.
