Tymczasowy zarząd groszowej spółki nie obawia się kryzysu, bo nieobce mu działanie w ekstremalnych warunkach.
Podczas gdy większość prezesów obgryza paznokcie i nerwowo poszukuje pieniędzy na finansowanie inwestycji, przedstawiciele mysłakowickiej spółki, produkującej lniane tkaniny, śpią spokojnie. I to z dwóch powodów. Orłowi niestraszny jest kryzys gospodarczy, bo spółka jest nauczona działać bez kredytu.
— Przez nieudolne działania poprzedniego zarządu spółka nie miała do nich dostępu — mówi Rafał Czupryński, tymczasowy członek rady nadzorczej.
Ponadto spółka znalezła inwestora finansowego.
— To Amerykanin, który chce zainwestować w spółkę 4 mln zł. To dokładnie tyle, ile potrzebujemy na uzupełnienie kapitału obrotowego. Cieszymy się, że w czasie bessy udało się nam zdobyć kapitał — mówi Rafał Czupryński.
Orzeł chce wyemitować do 33,4 mln akcji dla nowego, tajemniczego inwestora. Na walnym 20 listopada głosowany będzie też wniosek o wprowadzenie programu opcji menedżerskich i związaną z tym emisję do 46 mln akcji serii E. Akcjonariusze będą też głosować scalenie akcji.
— Nasza spółka jest niedoszacowana, jesteśmy rozwijającym się przedsiębiorstwem i nasze akcje powinny kosztować około 10 zł, a nie kilka groszy. Dlatego planujemy resplit — mówi Rafał Czupryński.
Na zamknięciu wczorajszej sesji za akcję Orła płacono 0,05 zł, czyli o 28,6 proc. mniej niż we wtorek.
Przypomnijmy, że pod koniec lipca dwaj przedstawiciele Boston Energy Partners, firmy handlującej emisjami CO2, tymczasowo weszli do zarządu Orła i odwołali poprzedników. Dziś zbiera się rada nadzorcza, która wybierze stały zarząd. Jeśli prezesem zostanie Rafał Czupryński, to na początku 2009 r. zmieni nazwę spółki na wcześniej używaną: Królewską Manufakturę Lniarską. Poza tym z 400 pracowników zostawi mniej niż 200, zamknięte zostaną też dwa działy produkcyjne: przędzalnia i szwalnia. Dzięki cięciom kosztów oszczędności w skali roku mają sięgnąć ponad 4,5 mln zł.
Orzeł od wielu lat ponosił kilkumilionową stratę netto. W I kw. tego roku miał 10,6 mln zł obrotów i 3,8 mln zł straty. Cały rok także zakończy się pod kreską ze względu na wysokie koszty restrukturyzacji