Amica i Polar nie myślą o fuzji

Tadeusz Stasiuk
22-10-1998, 00:00

AMICA I POLAR NIE MYŚLĄ O FUZJI

Krajowi liderzy branży AGD nie obawiają się rosnącej zagranicznej konkurencji

Dwaj krajowi potentaci branży AGD, Amica z Wronek oraz wrocławski Polar, niezmiennie prowadzą wojnę podjazdową i dotychczas prawie nie biorą pod uwagę faktu, że w zetknięciu z najpotężniejszymi zachodnimi potentatami obaj mogą polec.

Polar, który właśnie ogłosił plany redukcji zatrudnienia, i Amica bezpośrednio rywalizują ze sobą w branży urządzeń chłodniczych. Na razie lepszy jest Polar, którego wyroby obejmują ponad 34 proc. rynku. Natomiast chłodziarki Amiki kupuje co 4 klient. Firma specjalizuje się jednak przede wszystkim w produkcji kuchni, co pozwala jej na utrzymanie 50-proc. udziału w rynku.

Wyścig pralek

Przedmiotem kolejnej walki o klienta staną się niedługo pralki. Amica rozpoczęła budowę nowej fabryki. Produkcja rozpocznie się w 2000 r. i docelowo wyniesie 400 tys. pralek rocznie.

Polar nie zamierza odpuścić. W grudniu ruszy nowoczesna linia do produkcji pralek. Dzięki niej powstanie nowa rodzina urządzeń o standardzie europejskim.

— Będzie to ukoronowanie inwestycji za ponad 70 mln zł. Uzyskamy sporą przewagę nad Amiką — uważa Zbigniew Szczypiński, prezes zarządu Polaru.

Konkurencja nie śpi

Polar ma duże doświadczenie w produkcji pralek. Amica będzie miała sporo do nadrobienia, choć i ona wzięła się za sprzedaż tego sprzętu. Na razie są to włoskie urządzenia firmy Filco, które zaopatrywane są w logo Amiki.

Obie spółki muszą się liczyć ze stale wzrastającą zachodnią konkurencją. Przykładowo, plany Boscha zakładają budowę fabryki pralek koło Łodzi. Dużym atutem polskich pralek jest niska cena. Wejście nowego producenta, wykorzystującego tańszą, polską siłę roboczą, może jednak znacznie obniżyć ich konkurencyjność.

Z tego względu wzajemna konkurencja między Amiką a Polarem może im przynieść jedynie szkody. Jeśli fuzja nie wchodzi w rachubę, pozostaje tylko współpraca. Mało prawdopodobne jest jednak, by i ona miała szanse powodzenia.

— W Polarze działają silne związki zawodowe, które są często problemem dla zarządzających. Nasza firma jest zupełnie inaczej kierowana — tłumaczy Wojciech Kaszyński, prezes Amiki.

Miejsce dla każdego

Pozostaje więc pytanie, czy obie spółki stać na taką wyniszczającą wojnę o klienta.

Zdaniem prezesa Amiki — na rynku jest miejsce dla obu spółek i są one w stanie poradzić sobie z zagraniczną konkurencją.

Porównując wielkość kapitałów, jakimi dysponują polskie i zagraniczne firmy, można w to wątpić. Zgadza się z tym większość analityków, którzy uważają, że zarówno Polar, jak i Amica wydają się nie dostrzegać zagrożenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amica i Polar nie myślą o fuzji